Dr. Max wybiera się do Chin

Bartłomiej Mayer
opublikowano: 18-04-2018, 22:00

Z Europy Środkowej do Państwa Środka — taki kierunek ekspansji wyznaczyła sieci aptek Penta Investments. Będzie też kupować szpitale w Polsce.

Dr.Max to licząca ponad 2 tys. placówek sieć aptek działająca w kilku krajach naszego regionu. Oprócz Polski jest obecna także w Czechach, na Słowacji, w Rumunii, Serbii i we Włoszech. To także jeden z ważniejszych biznesów słowacko-czeskiej firmy Penta Investments, której założycielem i współwłaścicielem jest Marek Dospiva, uważany obecnie za dziewiątego najbogatszego Czecha, z majątkiem szacowanym na 20,7 mld CZK (ponad 3,4 mld zł). I to właśnie on ogłosił wczoraj w Pradze plany chińskiej ekspansji sieci aptek.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

— Chcemy się tam rozwijać poprzez wzrost organiczny oraz akwizycję zarówno małych podmiotów, jak i wielkich sieci — stwierdził cytowany przez czeskie media szef Penty.

Za apteczny biznes grupy odpowiada Łukasz Waszak, dyrektor inwestycyjny i zarządzający w Penta Investments w Polsce. Według niego Chiny, drugi co do wielkości po USA — rynek sprzedaży leków na świecie, to strategiczny kierunekekspansji spółki Dr.Max. Funkcjonuje tam ok. 400 tys. aptek, których łączny obrót roczny to ponad 140 mld USD (470 mld zł).

— Zbadaliśmy już chiński rynek i jesteśmy zdecydowani pojawić się na nim. Nie określamy jednak, czy stanie się to w ciągu najbliższych 12 miesięcy, czy np. za pięć lat. To wtórna kwestia — mówi „PB” Łukasz Waszak.

Według niego wejście sieci Dr.Max do Chin nie musi być wcale związane z koniecznością wyjścia Penty z innych inwestycji. Przyjęta kilka lat temu nowa strategia nie zakłada wychodzenia z istniejących strategicznych projektów.

— Zdecydowanie działamy teraz w trybie inwestycyjnym. W 2017 r. zainwestowaliśmy prawie 545 mln EUR, a to znacznie więcej, niż łącznie zarobiły netto nasze spółki portfelowe, czyli 236 mln EUR — mówi polski menedżer Penty.

Według niego na pierwszym etapie skala inwestycji aptecznych w Chinach wyniesie przynajmniej kilkadziesiąt milionów euro. Potem ma rosnąć. Dr.Max powstał kilkanaście lat temu, jako grupa zaledwie 40 aptek. Teraz dzięki kolejnemu przejęciu, które lada chwila sfinalizuje w Rumunii, stanie się czwartym graczem na kontynencie i umocni się na pozycji lidera w regionie.

— Myślę, że europejskie podium w sektorze aptek jest w naszym zasięgu, choć nie wyznaczamy sobie żadnego terminu na to, by stać się numerem trzy. To z czasem będzie możliwe, dzięki wchodzeniu na kolejne rynki. W ciągu ostatnich 18 miesięcy pojawiliśmy się w trzech kolejnych krajach, co pozwoliło podwoić przychody sieci Dr.Max — mówi Łukasz Waszak.

Przyszłe wejście do Państwa Środka nie oznacza, że nie będzie ekspansji firmy na europejskim rynku.

— Weszliśmy kilka miesięcy temu i chcemy się rozwijać we Włoszech, gdzie nastąpiła korzystna liberalizacja rynku. Interesuje nas także Europa Południowo-Wschodnia, np. Chorwacja, Czarnogóra czy Bułgaria, ale nie wykluczamy również północno-wschodniej części Europy. Najmniej bylibyśmy zainteresowani Europą Zachodnią, poza Włochami — wyjaśnia dyrektor Penta Investments w Polsce.

To nie koniec nowych inwestycyjnych planów funduszu. Penta ma w tej chwili w Polsce, Czechach i na Słowacji 32 szpitale i 40 poliklinik, w które w ciągu ostatnich pięciu lat zainwestowała 150 mln EUR. Marek Dospiva zapowiada, że grupa zamierza dokupić placówki w dwóch w pierwszych krajach. Ich liczba ma wzrosnąć do co najmniej 100.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Medycyna / Dr. Max wybiera się do Chin