Drago Entertainment szuka inwestorów

Szymon Maj
opublikowano: 15-10-2019, 22:00

Pierwsze kroki na rynku gier stawiali 20 lat temu. Po długiej pracy jako producent zamierzają wejść na rynek z własnym tytułem

Początkowo działalność spółki polegała na tworzeniu gier na zlecenie firm zewnętrznych. W 2018 r. wraz ze zmianą strategii w kierunku wydawania gier Drago Entertainment nawiązało współpracę z Movie Games, deweloperem gier notowanym na NewConnect i wycenianym na ponad 90 mln zł. Teraz spółka chce rozszerzyć działalność dzięki pieniądzom z akcji crowdfundingowej na platformie Smartfunds.

Drago Entertainment, którego największym udziałowcem jest Lucjan Mikociak,
potrzebuje pieniędzy na nowe gry, m.in. symulator food trucka
Zobacz więcej

CELE:

Drago Entertainment, którego największym udziałowcem jest Lucjan Mikociak, potrzebuje pieniędzy na nowe gry, m.in. symulator food trucka Fot. ARC

— Celem kampanii jest pozyskanie finansowania o wartości prawie 1,6 mln zł. Minimalny wynik, jaki chcemy osiągnąć, to 0,8 mln zł, co pozwoli na częściową realizację przyjętych celów, a więc rozwój własnych produkcji — mówi Joanna Tynor, prezes Drago Entertainment.

Spółka zapowiedziała wydanie pięciu gier — symulatorów o różnej tematyce, m.in. Gas Station Symulator, Food Truck Symulator oraz Airport Contraband. Te tytuły to małe produkcje. Budżet każdej wynosi około 300 tys. zł. Lucjan Mikociak, współzałożyciel i szef studia, uważa, że symulatory to dobre rozwiązanie, by dywersyfikować przychody firmy. Spółka ma także ambitne cele wydawnicze.

— Chcemy dokończyć i wydać grę typu FPS/survival w klimacie postapokaliptycznym. Tytuł zostanie oficjalnie zapowiedziany w IV kw. 2019 r. — dodaje Joanna Tynor.

Przewidziany budżet na stworzenie tej produkcji to 1,5-2 mln zł.

Po kapitał

Wycena pre-money całego biznesu to 14 mln zł. Kwota, którą spółka chce wykorzystać, wynosi prawie 1,6 mln zł, a oferowany procent udziałów to maksymalnie 10,4 proc. W przypadku dużego zainteresowania będą prowadzone dodatkowe oferty.

— Kampania crowdfundingowa to dla nas nie tylko szansa na sfinansowanie realizacji projektów,ale także sposobność do tego, by zaprezentować te produkcje, nad którymi pracujemy. Niektóre z nich gracze mogą zobaczyć już teraz na platformie Steam — mówi Joanna Tynor.

Inwestorzy w ramach oferty obejmują udziały w spółce z o.o. Najbardziej prawdopodobną opcją wyjścia z inwestycji będzie sprzedaż akcji na rynku po debiucie na NewConnect. Planowana data debiutu to IV kwartał 2020 r.

W dniach 3-14 października odbyła się prekampania, w której zebrano 181 tys. zł, co stanowi prawie 22 proc. planowanej minimalnej kwoty.

Finanse

W ubiegłym roku spółka zadecydowała o wznowieniu produkcji własnych gier. Wiązało się to ze spadkiem przychodów. W 2018 r., czyli w momencie zmiany modelu działania, firma wypracowała 1,5 mln zł, wynik EBITDA wyniósł5 tys., a zysk netto 18 tys. W 2017 r. przychody były większe o 0,5 mln zł, w 2016 r. było to 2,7 mln zł. Największym udziałowcem Drago Entertainment jest szef studia — Lucjan Mikociak (51 udziałów), po 27 udziałów mają Joanna Tynor i Anna Rutkowska. Mniejszościowym udziałowcem spółki jest także spółka Movie Games (33 udziały).

— Chcemy jak najlepiej wykorzystać wieloletnie doświadczenie członków zespołu. Aby spółka mogła skorzystać na wzroście rynku gier komputerowych, musi umieć tworzyć produkcje, które są unikalne. Z punktu widzenia inwestorów trzeba jednak zachować balans pomiędzy planami i kosztami produkcji. Drago ma obie te cechy — mówi Mateusz Wcześniak, prezes Movie Games.

Drago Entertainment to kolejna w tym roku spółka z branży gier, która szuka kapitału na platformie crowdfundingowej. Na FindFunds 1,8 mln zł zebrała spółka Punch Punk Games, 2,1 mln zł Polyslash, a 1,65 mln z Pentacle.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Szymon Maj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu