Grupa, zajmująca się handlem detalicznym, ogłosiła pesymistyczne prognozy. W 2010 r. strata netto wyniesie 102,9 mln zł.
Potem będzie już lepiej - w 2011 r. planowany jest zysk netto na poziomie 19,2 mln zł, a w 2012 roku zysk ma wynieść 49,3 mln zł.
- Planowana strata w 2010 r. wiąże się z procesem sanacji nierentownych sklepów Bomi (kilkanaście lokalizacji) oraz potencjalnymi odpisami aktualizującymi – zauważają w dzisiejszym komentarzu analitycy DM PKO BP.
Wczoraj kurs Bomi spadał o 14 proc., a dziś traci kolejne 13 proc. Dzisiejszy „PB” zauważa, że potrzebny jest nowy pomysł na biznes Bomi.
- Punktem zwrotnym dla kursu na pewno byłaby strategia, która w średnim terminie pozwoliłaby spółce wyjść z problemów. Inwestorzy mogą teraz grać właśnie pod taką informację — mówi „PB” Renata Miś, analityk Amerbrokers.
Diagnoza kłopotów Bomi w środowym "Pulsie Biznesu" - KUP ONLINE>>