Eksperci tłumaczą powrót drogiego drewna przede wszystkim jego niską podażą, ale również możliwością podwojenia od listopada cła na kanadyjskie drewno.
We wtorek cena drewna z kontraktów futures notowanych na giełdzie towarowej w Chicago wynosiła 735,70 USD za 1 tys. stóp deskowych. To ponad dwa razy więcej niż wynosiła przed pandemią, kiedy pięcioletnia średnia cena sięgała 356 USD. 10 maja tego roku surowiec osiągnął rekordową cenę 1733,50 USD za 1 tys. stóp deskowych.
- Widzimy, że cena z kontraktów znów rośnie, a to bez wątpienia oznacza, że cena drewna nabywanego przez budowlańców również pójdzie z w górę – powiedział Jerry Howard, prezes stowarzyszenia budowniczych domów NAHB.
Wzrost ceny drewna wcześniej w tym roku podwyższył cenę przeciętnego domu w USA nawet o 40 tys. USD i zmusił niektóre firmy budowlane do wstrzymania działalności.