
Cena na poniedziałkowym zamknięciu (712,90 USD za tysiąc stóp desek) spadła o 0,6 proc. w skali roku, ponieważ popyt słabnie, a podaż rośnie w odpowiedzi na wcześniejsze zapotrzebowanie. Rajd przekształcił podstawowy surowiec budowlany w przedmiot spekulacji w mediach społecznościowych i punkt zapalny w debacie nad polityką monetarną USA. W maju kontrakty terminowe na drewno kosztowały aż 1733,50 USD za tysiąc stóp desek, czyli ponad czterokrotnie więcej niż w 2020 roku.
Przewodniczący Rezerwy Federalnej USA Jerome Powell w zeszłym miesiącu podawał spadek cen drewna jako przykład na to, że presja cenowa osłabnie, gdy problem wąskich gardeł w łańcuchach dostaw zostanie rozwiązany, a programy bodźców fiskalnych będą wygaszane.
“Myślę, że ceny kontraktów terminowych na drewno w pozostałych miesiącach roku będą nadal charakteryzować się poważną, dwustronną zmiennością, wahającą się w bardziej ekstremalnym przedziale cenowym od 550 do 1200 USD za tysiąc stóp desek” - skomentował dyrektor generalny Westline Capital Strategies Greg Kuta.