Drobni, ale silni

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2006-06-08 00:00

Dziesiąta, jubileuszowa konferencja Wall Street, organizowana przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII), była okazją do podsumowań oraz uhonorowania odchodzącego prezesa Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie Wiesława Rozłuckiego. Ale nie tylko. Spotkanie giełdowych graczy, które zakończyło się w poniedziałek, pokazało, że zakopiański zlot to klucz do przyszłości GPW. Liczba uczestników pokazała, że drobni inwestorzy są drobni tylko z nazwy.

W tym, wydawałoby się męskim gronie, prym wiedzie płeć piękna. Pierwszym mistrzem, a właściwie mistrzynią Polski inwestorów giełdowych została pani Sylwia Kasprzyk, która pomnożyła 10 tys. zł do blisko 130 tys. zł zaledwie w kilka miesięcy. Ten wynik wzbudził uznanie i zazdrość dominującej jeszcze brzydszej części audytorium.

W Zakopanem z inwestorami indywidualnymi spotkali się przedstawiciele ponad 30 spółek, które przedstawiły swoje plany na najbliższe lata. Firmy oczywiście prezentowały świetlane perspektywy. Nie oślepiły one jednak inwestorów, którzy mieli wiele pytań do przedstawicieli spółek o podstawy optymizmu. O dociekliwości inwestorów indywidualnych przekonali się chociażby reprezentanci Boryszewa, zasypani gradem pytań o połączenie z Impexmetalem. Obok firm już obecnych na GPW zaprezentowała się świeża krew, czyli Mispol i ambitna sieć sklepów sportowych Intersport. Mispol, spółka działająca w branży spożywczej, ma już zielone światło od KPWiG, by rozpocząć ofertę. Intersport czeka. Gracze okazali się również żądni wiedzy o teorii rynku kapitałowego.

Nie wiadomo, czy wśród gości konferencji inwestorów był polski Warren Buffett. Za to istnieje podejrzenie, graniczące z pewnością, że inwestorski szczyt przyniesie gospodarce znacznie więcej korzyści niż odbywający się w tym samym czasie kongres PiS.