Drobni zwarli szyki w Polcoloricie

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2015-08-20 22:00

5 przeciwko 80 procentom — taki jest potencjał stron sporu w walce o status producenta płytek ceramicznych.

Osiemnastu akcjonariuszy produkującego glazurę Polcoloritu zawarło porozumienie dla „zachowania przez spółkę statusu spółki publicznej, zapewnienia ochrony i poszanowania praw akcjonariuszy mniejszościowych, zwiększenia roli akcjonariuszy mniejszościowych w akcjonariacie, zwiększenia wpływu (…) na skład rady nadzorczej spółki, zapobieżenia przymusowemu wykupowi akcji (…)”. Mają oni teraz w sumie 6,06 proc. akcji, dających prawo do 5,14 proc. głosów na WZA. Ruch małych inwestorów to pokłosie ogłoszonego na początku lipca 2015 r. wezwania na akcje spółki. Jego koniec planowany jest na 1 września 2015 r. Płacąc 75 groszy za akcję, Barbara Marconi chce skupić 23,85 proc. akcji spółki, uprawniających do 20,21 proc. głosów, a następnie wycofać firmę z giełdy. Drobni akcjonariusze podkreślają, że 75 groszy oferowane w wezwaniu jest dla nich krzywdzące, bo wartość księgowa spółki przekłada się na 5,43 zł na akcję. W praktyce Barbara Marconi może wycofać spółkę z giełdy już teraz, bo wraz z podmiotami powiązanymi kontroluje 76,14 proc. akcji uprawniających do 79,79 proc. głosów na WZA. Uchwała o cofnięciu dematerializacji akcji wymaga zaś 80 proc. głosów oddanych przy obecności akcjonariuszy dysponujących ponad połową kapitału zakładowego. By zablokować delisting, na WZA musieliby się więc stawić właściciele akcji uprawniających do co najmniej 99,8 proc. głosów i wszyscy poza Barbarą Marconi musieliby głosować przeciw wycofaniu spółki z giełdy. Po przekroczeniu 90 proc. głosów w wezwaniu główny akcjonariusz może też dokonać tzw. wyciśnięcia akcjonariuszy mniejszościowych, czyli ich przymusowego wykupu po cenie z wezwania. © Ⓟ

5,14 proc. Takim odsetkiem głosów na WZA dysponują członkowie porozumienia mniejszościowych akcjonariuszy.