Droga skrobia cieszy łomżyński Pepees

GRA
opublikowano: 06-07-2010, 00:00

Zawirowania we władzach i akcjonariacie producenta skrobi nie szkodzą jego biznesowi. Ceny rosną aż miło.

Zawirowania we władzach i akcjonariacie producenta skrobi nie szkodzą jego biznesowi. Ceny rosną aż miło.

Od tygodnia Pepees ma nowego szefa. Do pełnienia obowiązków prezesa oddelegowano bowiem wiceprzewodniczącego rady nadzorczej Wojciecha Faszczewskiego. Jego poprzednik Andrzej Kiełczewski zrezygnował pod koniec czerwca.

— Ta decyzja była pewnym zaskoczeniem — przyznaje Krzysztof Borkowski, szef rady nadzorczej Pepeesu i akcjonariusz spółki (9,5 proc.).

Były prezes doradza obecnemu zarządzającemu spółką. Niewykluczone, że ten drugi wejdzie na stałe do zarządu.

— Przewiduję, że do końca wakacji rada dokona wyboru nowego prezesa. W ciągu miesiąca zdecyduję, czy będę kandydować czy nie. Spółka na pewno potrzebuje fachowców znających branżę. Ja chętnie zajmę się strategią i rozwojem — mówi Wojciech Faszczewski.

Nowy zarząd powinien przygotować nową strategię. Pomysłów jest kilka.

— Najchętniej zainteresowałbym się odnawialnymi źródłami energii, czyli zainwestował w biogazownie — mówi Wojciech Faszczewski.

— Wierzę w sens projektu uruchomienia produkcji skrobi zbożowej. Ale do tego potrzebne jest znaczne wsparcie banków, o które dziś trudno — przyznaje Krzysztof Borkowski.

Jedno jest pewne.

— Na samej produkcji skrobi ziemniaczanej zakład daleko nie zajedzie — uważa Wojciech Faszczewski.

Pepees powinien też pozyskać inwestora, najlepiej branżowego, który zapewni wsparcie technologiczne i finansowe.

— Na razie nie prowadzimy żadnych rozmów. Kluczową kwestią jest zapewnienie przez inwestora rozwoju produkcji w Łomży — deklaruje Wojciech Faszczewski.

O realizację tych planów na razie trudno ze względu na konflikt w akcjonariacie Pepeesu. W sporze ze spółką i pozostałymi znaczącymi akcjonariuszami pozostaje cypryjski Midston Development (28 proc.), kojarzony z biznesmenem Józefem Hubertem Gierowskim. Spółka uważa, że Midston nie ma prawa do głosowania,opierając się na swoich akcjach. Na walnym przed kilkoma dniami nie zezwoliła akcjonariuszowi na głosowanie.

— Ta decyzja narusza uprawnienia Midstonu. Rozważamy podjęcie kroków prawnych — twierdzi Katarzyna Bilewska z kancelarii Salans, reprezentującej Midstona.

Mimo batalii sądowych, biznes Pepeesu idzie coraz lepiej. A to dzięki rosnącym cenom skrobi.

— Są dziś o 60-70 proc. wyższe niż w styczniu. Dzięki temu wyniki z pierwszego półrocza zapowiadają się lepsze od zeszłorocznych — przewiduje Wojciech Faszczewski.

W 2009 r. ceny skrobi spadły, ponieważ zagraniczne koncerny masowo wyprzedawały zapasy. Chciały uwolnić gotówkę i poprawić płynność zachwianą w kryzysie. Teraz zapasy są już na wyczerpaniu, a producenci skrobi szykują się do wrześniowej kampanii ziemniaczanej.

— W tym roku skup powinien być udany. Dzięki pogodzie jakość zbiorów będzie dobra, a i kurs walutowy nam nie przeszkadza — wyjaśnia Wojciech Faszczewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu