Drogowcy chcą kasowego VAT

KAP
opublikowano: 2011-12-15 00:00

Bruksela dopuszcza możliwość płacenia VAT po uzyskaniu zapłaty od kontrahenta. Ale tylko przez MiS.

Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa wysłała list do Jacka Rostowskiego, ministra finansów, z pytaniem, na jakim etapie są prace z wdrożeniem przepisów unijnej dyrektywy 2010/45/UE dotyczących kasowego rozliczania VAT.

— Przepisy trzeba wprowadzić od stycznia 2013 r. Komisja Europejska przewiduje możliwość płacenia VAT nie w momencie wystawienia faktury, ale po zapłacie kontrahenta. Przepis działa jednak w dwie strony. Dziś można odliczać VAT, kiedy wystawiamy fakturę, na przykład kupując kruszywo, a po wprowadzeniu zmian odliczymy podatek dopiero po zapłaceniu za dostawę — mówi Barbara Dzieciuchowicz, wiceprezes izby.

Prace koncepcyjne

— Prowadzone są prace koncepcyjne dotyczące implementacji dyrektywy. W projektowanych przepisach uwzględniona zostanie konieczność zapewnienia odpowiednio długiego vacatio legis, aby podatnicy mieli czas zapoznać się z nimi, gwarantując jednocześnie terminowe dokonanie implementacji przepisów UE — odpowiedziała „PB” Wiesława Drożdż z resortu finansów. Unijne rozporządzenie dotyczy jednak tylko małych i średnich firm (MiS).

— W branży coraz częściej występują zatory płatnicze, więc nowe rozwiązania podatkowebyłyby bardzo korzystne — mówi Szymon Kubiak, dyrektor ds. koordynacji kontraktów w Przedsiębiorstwie Budowy Dróg i Mostów Kobylarnia.

Podatek dla wszystkich

— Byłoby dobrze, gdyby z możliwości kasowego rozliczania VAT skorzystały także duże firmy. Poprzez Polskie Stowarzyszenie Pracodawców Budownictwa będziemy o to zabiegać — mówi Piotr Kledzik, prezes Bilfinger Berger Budownictwo, członek władz stowarzyszenia.

— To rewolucyjne rozwiązanie. Szkoda, że dotyczy tylko małych i średnich firm — mówi Tadeusz Kiernożycki, dyrektor finansowy Polimeksu-Mostostalu.

Uważa jednak, że duzi wykonawcy też pośrednio zyskają, bo ich mniejsi podwykonawcy będą w lepszej kondycji. To w nich przecież głównie uderzają płatnicze zatory.

— Dziś nadzór ma 30 dni na ocenę wykonanych robót, później 21 dni na zatwierdzenie przejściowego świadectwa płatności. Jeśli zostanie odrzucone, możemy czekać kolejne 21 dni. Tu właśnie tworzą się zatory płatnicze — uważa Tadeusz Kiernożycki.

Kiedy nie ma zastrzeżeń do przejściowego świadectwa, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wypłaca zapisane w kontrakcie fundusze po około 14 dniach, czyli znacznie szybciej niż kilka miesięcy temu. Jednak i tak, jak szacuje Konrad Jaskóła, szef Polimeksu-Mostostalu, od wykonania robót do uzyskania płatności trzeba czekać nawet 100 dni. To długi okres nie tylko dla małych, ale także dla dużych firm.