Drogowcy dopłacą za paliwo i asfalt

opublikowano: 28-06-2018, 22:00

GDDKiA przegrała proces o roszczenia dotyczące wzrostu cen materiałów w kontraktach z lat 2010-12. Warto wyciągnąć z tego wnioski odnośnie do bieżących umów

W latach 2011-13 stołeczny sąd okręgowy przy alei Solidarności zalała lawina pozwów o roszczenia wykonawców. Dotyczyły w szczególności nieprzewidywalnego wzrostu cen materiałów w realizowanych wówczas kontraktach dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury, podczas jednego z sejmowych wystąpień rozwijał listę roszczeń firm budowlanych, liczącą aż pięć metrów, i zapowiadał porozumienie z przedsiębiorcami w sprawie ich zaspokojenia. Ugody jednak podpisywane są sporadycznie. Zapadają natomiast wyroki.

ZGODA BUDUJE:  Firmy budowlane szukają podstaw prawnych do zawarcia porozumień z zamawiającymi, dotyczących roszczeń, które pojawią się w bieżących kontraktach. Michał Drwal, adwokat z kancelarii Clifford Chance, uważa, że lepiej podpisać ugodę, niż toczyć wieloletnie spory.
Wyświetl galerię [1/2]

ZGODA BUDUJE: Firmy budowlane szukają podstaw prawnych do zawarcia porozumień z zamawiającymi, dotyczących roszczeń, które pojawią się w bieżących kontraktach. Michał Drwal, adwokat z kancelarii Clifford Chance, uważa, że lepiej podpisać ugodę, niż toczyć wieloletnie spory. Fot. ARC

Dekada w sądzie

Niedawno prawomocne orzeczenie uzyskali prawnicy firmy PORR — wygrali spór z drogową dyrekcją. Teraz prawnikom reprezentującym innego budowlanego wykonawcę udało się wygrać kolejny spór z GDDKiA.

— Wygraliśmy w pierwszej instancji proces dotyczący realizacji jednego z kontraktów autostradowych realizowanych na południu Polski. Trwał pięć i pół roku — informuje Michał Drwal, adwokat z kancelarii Clifford Chance.

Nazwy klienta nie ujawnia. Opowiada natomiast o podstawach sądowego orzeczenia.

— Argumentowaliśmy, że w latach 2010-12 nastąpił wzrost cen paliw, asfaltu i stali, którego wykonawcy nie mogli przewidzieć. Wzrost kosztów szacowaliśmy na kilkadziesiąt milionów złotych. Sąd nie zgodził się z naszą argumentacją dotyczącą podwyżek cen stali, uznał natomiast, że wzrost cen paliw i asfaltu rzeczywiście był gwałtowny i nieprzewidywalny — mówi Michał Drwal.

Wzrost kosztów biegli wycenili na kilkanaście milionów złotych, a sąd uznał, że ryzyko z tym związane strony powinny wziąć na siebie „po połowie”. W efekcie zasądził wypłatę kilkumilionowego odszkodowania na rzecz wykonawcy. Do odzyskania pieniędzy jest jednak daleka droga. Michał Drwal spodziewa się apelacji.

— Dotychczas uzyskanie wyroku apelacyjnego zajmowało około roku. Ostatnio jednak wydłużają się terminy rozpatrywania spraw w sądach, więc prognozujemy, że postępowanie apelacyjne potrwa około 18 miesięcy — szacuje adwokat.

Jeśli sprawa trafi na wokandę Sądu Najwyższego, uzyskanie prawomocnego rozstrzygnięcia może trwać w sumie nawet dekadę. Michał Drwal podkreśla, że z uzyskanego orzeczenia warto wyciągnąć wnioski, by zamawiający i wykonawcy realizujący zamówienia publiczne w bieżącej perspektywie nie musieli toczyć sporów o roszczenia przez kolejne dziesięciolecia.

— Zamiast prowadzić je przez wiele lat, w wielu przypadkach lepiej wynegocjować ugodę. Kluczowe jest jednak, żeby zamawiający wypracowali wreszcie jasny, zunifikowany mechanizm waloryzacyjny, który byłby stosowany w kontraktach budowlanych i który uczciwie rozkładałby ryzyko — uważa Michał Drwal.

Koło historii

Branżowe organizacje rozmawiają z resortem finansów o waloryzacyjnym wzorcu, ale jego uzgodnienie i wdrożenie są czasochłonne. Tymczasem — jak twierdzi Michał Drwal — ryzyko, że bieżące kontrakty także zaowocują lawiną roszczeń, rośnie.

— W postępowaniu, które wygraliśmy, wskazywaliśmy na wzrost cen paliw, wynikający m.in. z podwyższenia opłaty paliwowej, i sąd uznał naszą argumentację — mówi Michał Drwal.

Planowane obecnie przez rząd wprowadzenie opłaty emisyjnej może w przyszłości być podstawą podobnego orzeczenia. Przedsiębiorcy budowlani podkreślają także, że ceny już od miesięcy rosną gwałtownie i nieprzewidywalnie. Podwyżki cen stali były m.in. efektem nałożenia ceł na stal przez Unię Europejską, a obserwowane w ostatnich miesiącach obniżki wynikają z wojny stalowej rozpoczętej przez amerykańską administrację. Jej działania dotyczące niedawnego zerwania umowy z Iranem przyniosły także podwyżki cen paliw. Michal Drwal uważa, że te wydarzenia były nieprzewidywalne i w przyszłości mogą być podstawą roszczeń.

Tak może się stać pod warunkiem, że kontrakty będą pozwalały firmom budowlanym powoływać się na nieprzewidywalne zdarzenia. Prokuratoria Generalna zaleciła GDDKiA wyłączanie z umów przepisów Kodeksu cywilnego określających prawa i obowiązki stron umowy w razie ich wystąpienia. W jednym z przetargów wyłączenie kodeksowych klauzul zakwestionowała Krajowa Izba Odwoławcza, ale w pozostałych GDDKiA nadal je stosuje. Michał Drwal podkreśla, że w kontrakcie klienta, dla którego pracuje, nie było odesłań do przepisów Kodeksu cywilnego, regulujących nadzwyczajną zmianę stosunków stron kontraktu. GDDKiA kwestionowała możliwość powoływania się na nie, a mimo to sąd uznał prawo wykonawcy do korzystania z przepisów Kodeksu cywilnego. Jeśli jednak w umowach GDDKiA wpisze klauzulę o ich wyłączeniu, a wykonawca podpisze taki kontrakt, dochodzenie roszczeń cenowych będzie w przyszłości znacznie trudniejsze.

OKIEM EKSPERTA

Oręż dla wykonawcy i inwestora

BARBARA DZIECIUCHOWICZ, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa

Podczas spotkań rady ekspertów dyskutujemy z zamawiającymi i Prokuratorią Generalną o kwestii wyłączenia przepisów Kodeksu cywilnego z kontraktów oraz z umowy wzorcowej na prace budowlane, którą próbujemy uzgodnić. Kategorycznie sprzeciwiamy się wyłączeniu. Niektórzy zamawiający chcą także pozostawienia możliwości korzystania z przepisów Kodeksu cywilnego, bo przecież w razie nieprzewidywalnych zdarzeń rynkowych mogą skorzystać z nich obie strony. Po wystąpieniu nieprzewidzianych czynników ceny mogą również spaść.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Drogowcy dopłacą za paliwo i asfalt