Drogowcy mają poślizg i 73 mld zł

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2008-07-08 00:00

Mamy trzy miesiące opóźnienia, ale zdążymy i nie stracimy funduszy unijnych — zapewnia drogowa administracja.

Zapowiada się wysyp przetargów na przełomie 2008-09 r.

Mamy trzy miesiące opóźnienia, ale zdążymy i nie stracimy funduszy unijnych — zapewnia drogowa administracja.

W planie unijnych inwestycji na lata 2007-13 — czyli na tzw. liście indykatywnej — znalazły się projekty drogowe warte ponad 73 mld zł. Jeśli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) chce otrzymać na nie unijne fundusze, musi do września podpisać wstępne umowy na budowę i finansowanie.

Pierwsza jaskółka

— Na razie podpisana jest tylko jedna umowa, na stołeczną szybką trasę Powązkowska-Konotopa, której wartość sięga ponad 2 mld zł. Wydaliśmy jednak wewnętrzne wytyczne, by zdążyć w terminie i wszystkie zaplanowane preumowy podpisać w lipcu i sierpniu — zapewnia Magdalena Jaworska, zastępca szefa GDDKiA.

Jeśli do września któryś z projektów nie będzie miał gotowej preumowy, wypadnie z listy unijnych inwestycji. Wtedy dyrekcja będzie musiała negocjować jego ponowne wpisanie albo wystawić go do osobnego konkursu o pieniądze z UE.

Magdalena Jaworska jest dobrej myśli i zapowiada, że po wrześniowym podpisaniu preumów na przełomie lat 2008-09 pojawi się wysyp przetargów drogowych. To pozytywny sygnał dla firm budowlanych, które od kilku miesięcy skarżą się na brak pracy.

Wolna kasa

Na unijnej liście znalazły się największe projekty budowy przez GDDKiA autostrad i dróg ekspresowych. Co ciekawe, nadal jest na niej trasa Nowe Marzy — Toruń, której budowę kilka dni temu Ministerstwo Infrastruktury powierzyło Gdańsk Transport Company (GTC).

— W grudniu nastąpi weryfikacja projektów, które są wpisane na listę indykatywną. Jeśli jesienią GTC będzie mieć gotowe zamknięcie finansowe dla odcinka Nowe Marzy — Toruń, to projekt zostanie wykreślony z listy — twierdzi Magdalena Jaworska.

Na budowę tego odcinka trasy autostrady A1 zapisano na liście ponad 1,3 mld zł. Na co pójdą te pieniądze, jeśli projekt z niej zniknie?

— Dla niektórych projektów mamy przewidziane dofinansowanie unijne na poziomie 50 proc., a mogłoby być wyższe. Nie wykluczam więc, że jeśli uwolnią się fundusze przeznaczone na Nowe Marzy — Toruń, to przesuniemy je na zwiększenie unijnego udziału w innych — dodaje Magdalena Jaworska.

Podkreśla, że ze względu na zmiany kursowe czy wzrost cen materiałów wielu inwestycjom przyda się dodatkowy zastrzyk finansowy.

Trzeba wrzucić szósty bieg

Okiem Eksperta

Dariusz Słotwiński

dyrektor ds. rozwoju Strabaga

Jeśli nie zrealizujemy programu drogowego będzie to polityczna klęska obecnego rządu. Nie jest za pięć dwunasta — jest piętnaście po dwunastej. Straciliśmy dużo czasu i wydaje mi się, że do obecnej ekipy dotarło, że nie wolno go marnować i trzeba podjąć wszelkie działania, by program drogowy wykonać. Euro już nie kosztuje ponad 4 zł, lecz 3,3 zł, ceny materiałów poszybowały w górę — im dłużej będziemy zwlekać — tym będzie drożej. Trzeba jednak rozdzielić w dyrekcji piony odpowidzialne za inwestycje drogowe od zajmujących się bieżącym utrzymaniem. Wydzielenie komórki zajmującej się inwestycjami pozwoli przyśpieszyć prace przetargowe.

56,3 mld zł Taka jest wartość projektów drogowych z listy podstawowej unijnej. Dofinansowanie z Brukseli sięga 36,6 mld zł...

16,7 mld zł …tyle są warte inwestycje rezerwowe, na które może pójść 11,7 mld zł z unijnego budżetu.

73 mld zł …a tyle w sumie ma drogowa dyrekcja na inwestycje z unijnej listy.