Drogowcy wolą asfalt od betonu

opublikowano: 29-10-2019, 22:00

GDDKiA nie będzie już mówić wykonawcom, jaką nawierzchnię mają zbudować. Swoboda wyboru ma przysłużyć się podatnikom

464 km — tyle betonowych dróg szybkiego ruchu jest w trakcie budowy. To 39 proc. puli powstającej obecnie w ramach kontraktów z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Natomiast w użytkowaniu jest 636 km autostrad i dróg ekspresowych z nawierzchnią z betonu. W tej perspektywie GDDKiA zaplanowała zbudowanie około 700 km takich tras.

Czas asfaltu

Eksperci i wykonawcy prognozują, że wkrótce betonówki będą budowane znacznie rzadziej.

— W dotychczasowych postępowaniach GDDKiA określała rodzaj nawierzchni. W obecnie ogłaszanych daje wykonawcom możliwość wyboru. Przewidujemy, że firmy budowlane będą częściej wybierać technologię bitumiczną, ponieważ w tym segmencie mają większy potencjał wykonawczy. Budowa nawierzchni asfaltowej jest tańsza, a dzięki nowym rozwiązaniom gwarantuje wysoką trwałość — twierdzi Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

GDDKiA zrezygnowała ze wskazania technologii np. dla odcinka S7 Czosnów — Płońsk. Podobnie postąpiła w przetargach na dokończenie odcinków drogi S5 oraz budowy autostrady A2 z Mińska Mazowieckiego do Siedlec. Budowana trasa od Warszawy do Mińska Mazowieckiego będzie betonowa, ale jej następny odcinek może być asfaltowy. Marcin Lewandowski, prezes Trakcji, także spodziewa się, że w najbliższym czasie — ze względu na koszty — wykonawcy będą wybierać asfalt do budowy dróg, choć w poprzednich latach zdarzało się, że beton był nawet nieco tańszy niż masa bitumiczna.

Konkurencja na drodze

Jan Deja, dyrektor biura Stowarzyszenia Producentów Cementu (SPC), zauważa, że w wielu krajach, np. w Austrii, Niemczech i Belgii, o wyborze technologii decyduje administracja drogowa, a nie wykonawcy.

— Najczęściej decyzje podejmowane są na podstawie analizy LCCA (Life Cycle Costs Assesment) obejmującej koszty w całym cyklu budowy i eksploatacji drogi. Notabene analizy Politechniki Wrocławskej wykazały, że nawet sam koszt budowy może być niższy w przypadku stosowania betonu — mówi Jan Deja.

Praktyka ostatnich lat wskazuje, że najlepsze efekty przynosi stosowanie obydwu technologii.

— Obecnie zarówno nawierzchnie asfaltowe, jak i betonowe są znacznie lepsze niż 20-25 lat temu. To efekt równoprawnego traktowania technologii. Konkurencja motywuje producentów asfaltu i betonu do inwestowania w innowacje i poprawę jakości — mówi Jan Deja.

GDDKiA uważa, że konkurencji sprzyja właśnie pozostawienie wyboru wykonawcom.

— Osiągnięty poziom technologiczny sprawia, że oba rodzaje nawierzchni — bitumiczna i betonowa — są w stanie spełnić parametry techniczne i funkcjonalne wymagane dla drogi o dowolnej kategorii ruchu.

Umożliwienie oferentom wyboru zwiększa konkurencyjność, co może mieć pozytywne skutki finansowe dla podatników — twierdzi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

Jego zdaniem nowe postępowania przetargowe pozwalają wykonawcom na dostosowanie oferty do zasobów i kompetencji oraz bieżących cen materiałów budowlanych.

Dobre perspetywy

Jan Deja uważa natomiast, że na odcinkach dróg, na których prognozowane jest bardzo duże natężenie ruchu ciężarowego, oraz na obwodnicach i wylotówkach z dużych miast lepiej sprawdzi się nawierzchnia betonowa. Mimo zapewnień firm budowlanych o preferowaniu asfaltu do budowy dróg producenci cementu liczą na dobrą koniunkturę. Z najnowszych analiz SPC wynika, że w tym roku wyprodukują około 18,9 mln ton, czyli o 1 proc. więcej niż w 2018 r. W 2020 r. przewidywany jest ponownie 1-procentowy wzrost, a w 2021 r. — niewielki spadek.

— Perspektywy są optymistyczne. Przed nami trzy lata, podczas których spodziewamy się stabilnych rynkowych zamówień — podkreśla Jan Deja.

Zwraca uwagę, że beton nadal będzie jednym z kluczowych materiałów stosowanych w infrastrukturze, np. do budowy mostów, wiaduktów i tuneli. Szacuje, że budownictwo infrastrukturalne zużywa około 37 proc. polskiego cementu, a około 35 proc. trafia na rynek mieszkaniowy — perspektywiczny jest zwłaszcza coraz szybciej rosnący segment prefabrykatów. Resztę wykorzystuje się w innym budownictwie kubaturowym, np. do budowy biurowców, hal magazynowych, powierzchni handlowych i hoteli.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu