Drugi celny strzał

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2006-04-06 00:00

Pierwsze wcielenie Toyoty Yaris okazało się strzałem w dziesiątkę. Koncern sprzedał ponad 1,2 mln sztuk tego modelu. Jakie szanse ma następca?

Wszystko wskazuje na to, że Yaris II, niczym strzała Robin Hooda, nie tylko trafi w dziesiątkę, ale rozpłata tkwiącą w tarczy strzałę poprzednika. Dlaczego? Ponieważ japońskie koncerny lubią uczyć się na cudzych błędach. A nowy Yaris jest dowodem, że coraz częściej poprawiają również swoje.

Podobny i inny

Pozycja modelu Yaris na europejskim rynku jest ugruntowana. W blisko siedmioletniej historii jego pierwszego wcielenia sprzedaż z roku na rok rosła. A używane auta zdobywały tytuły i wyróżnienia za bezawaryjność. Specjaliści wskazywali także na stosunkowo niewielki spadek wartości przy odsprzedaży. Czy może być lepiej? Może. Wystarczy spojrzeć na nowe wcielenie niewielkiej Toyoty.

Przy projektowaniu nowego Yarisa skupiono się na bogactwie wyposażenia, obszerności i uniwersalności wnętrza, nowych rozwiązaniach technicznych i bezpieczeństwie. Przedstawiciele japońskiego koncernu nie ukrywają, że zdaniem Yarisa II jest kontynuowanie sukcesu poprzednika. Na pierwszy rzut oka karoseria drugiej generacji jest bardzo podobna. Różnice można dostrzec z przodu — reflektory są mocniej osadzone, a zderzak masywniejszy. Yaris urósł, ale znacznie mniej niż rywale. Długość zwiększyła się o 11 cm (3,75 m), a rozstaw osi o 9 cm (2,46 m). Większe wymiary nie spowodowały zwiększenia promienia skrętu. Wręcz przeciwnie, jest mniejszy i wynosi teraz 4,7 m.

Jak w domu

Właściciele starszych yarisów poczują się wewnątrz auta nowszej generacji jak w domu. Podobna, choć z nieco innym układem wyświetlanych informacji, jest umieszczona na środku deska rozdzielcza. Teraz wskazania przyrządów może odczytywać nie tylko kierowca, ale również i pasażerowie. Olbrzymim atutem nowego Yarisa jest duża liczba przemyślanych schowków. Na przykład kieszenie w drzwiach mają wgłębienia na małe butelki, a pod kratką nawiewu z boku jest wysuwany uchwyt pod kubek. Bagażnik, dzięki przesuwanej na odcinku 15 cm tylnej kanapie, mieści od 276 do 363 litrów. Ma też podwójną podłogę. Nowy Yaris w testach EuroNCAP zdobył 5 gwiazdek. W dużej mierze wynik taki zawdzięcza 7 poduszkom powietrznym, w tym zastosowanej po raz pierwszy w aucie tej klasy poduszce chroniącej kolana kierowcy.

Testowy egzemplarz był napędzany benzynowym silnikiem o pojemności 1,3 litra i mocy 87 KM. Toyota z tą jednostką radzi sobie sprawnie na tłocznych ulicach i na trasie, choć jej środowiskiem naturalnym jest miasto.

Wyraźne postępy zrobili konstruktorzy odpowiedzialni za zawieszenie i komfort jazdy. Świadomie dobrali bardzo komfortowe nastawy, bo zwolennicy twardego resorowania i sportowych wrażeń raczej się za Yarisem nie obejrzą. Pozostali będą zadowoleni z dobrego wytłumienia hałasu i wyważonego zachowania w zakrętach.

Ceny nowej Toyoty zaczynają się od 37,9 tys. zł. Testowany egzemplarz wart był nieco ponad 51 tys.