Druga w tym roku sesja znów przebiegała pod dyktando byków. Indeksy próbowały kontynuować wspinaczkę na dwumiesięczne szczyty. Problemy miał parkiet w Paryżu. Dopiero mocny początek handlu na Wall Street wsparł paryskie byki. Słabo wiodło się też giełdzie w Madrycie. Inwestorzy zareagowali na wypowiedź ministra gospodarki, że deficyt publiczny 2011 r. przekroczył 8 proc. PKB.
Dobrze radzili sobie giganci: BHP Billiton czy Rio Tinto Group. Poprawa nastrojów na rynku surowcowym, wywołana m.in. optymistycznymi doniesieniami z chińskiej gospodarki, zachęciła inwestorówdo zainteresowania się walorami spółek wydobywczych i paliwowych. Jedną z gwiazd w tym sektorze były akcje brytyjskiej spółki Afren. Kurs zwyżkował o nawet 12 proc. Podbicie wyceny to skutek informacji o zwiększeniu produkcji powyżej przyjętego celu przez wydobywcę ropy i gazu w Afryce.
Odbicie kontynuował sektor producentów samochodów.
Tym razem wyceny akcji koncernów motoryzacyjnych wsparł raport L. Polk & Co. Eksperci przewidują, że globalna sprzedaż aut osobowych i pojazdów dostawczych wzrośnie w tym roku o 6,7 proc.