Drugi dzień strajku gdańskich listonoszy

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 2006-11-14 16:37

Większość z ponad 300 gdańskich listonoszy nie roznosi we wtorek korespondencji. Ich przedstawiciele negocjują z regionalną dyrekcją Poczty Polskiej w sprawie m.in. podwyżek i czasu pracy.

Większość z ponad 300 gdańskich listonoszy nie roznosi we wtorek korespondencji. Ich przedstawiciele negocjują z regionalną dyrekcją Poczty Polskiej w sprawie m.in. podwyżek i czasu pracy.

To drugi dzień protestu gdańskich doręczycieli. Rzecznik prasowy Poczty Polskiej w Gdańsku Jacek Przyborski nie potrafił dokładnie określić liczby listonoszy, którzy we wtorek nie wyszli w teren. Według niego, większość listonoszy nie roznosi poczty, ale przebywa w urzędach. W Gdańsku pracuje ich ponad 300.

Od rana trwają negocjacje listonoszy z kierownictwem poczty w Gdańsku. Nie wiadomo, kiedy się zakończą.

Nie można wykluczyć możliwości rozszerzenia się strajku na inne aglomeracje - powiedział we wtorek PAP przewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Listonoszy Poczty Polskiej, Marcin Żołędziewski. Jego zdaniem problemy, jakie mają listonosze w Gdańsku, są podobne do tych, jakie występują w innych wielkich polskich miastach.

W poniedziałek przedstawiciele gdańskich listonoszy złożyli petycję w dyrekcji zakładu, domagając się wyrównania płac nowych pracowników z pozostałą częścią załogi, a także zaprzestania roznoszenia druków reklamowych bądź przyznania im za to dodatkowego wynagrodzenia.

We wtorek po południu kilkunastu członków Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza pikietowało przed Okręgową Dyrekcją Poczty Polskiej w Poznaniu. "Solidaryzujemy się z listonoszami Trójmiasta. W pełni popieramy ich postulaty" - powiedział PAP Jarosław Urbański, organizator pikiety.

Kolejne pikiety solidarnościowe z gdańskimi listonoszami zapowiada też ZZ "Sierpień 80".

"Chcemy w tym tygodniu - na początek - zorganizować podobne pikiety we Wrocławiu, Wałbrzychu i Warszawie" - powiedział we wtorek PAP szef związku Bogdan Ziętek.(DI, PAP)