W drugim półroczu banki zarobią więcej niż w pierwszym, ale o powrocie do rekordowego 2001 r. nie ma mowy.
Analitycy Domu Inwestycyjnego BRE Banku są przekonani, że w tym półroczu można liczyć na zwiększenie przez banki sprzedaży produktów, w tym m.in. kredytów. Powinno to zaowocować poprawą wyniku odsetkowego. Podkreślają jednak, że także w tym półroczu instytucje finansowe będą musiały się liczyć ze spadkiem dochodów m.in. z obligacji, operacji typu swap oraz handlowych. Spadki te mogą zostać jednak zrekompensowane wzrostem przychodów z opłat i prowizji. Banki nadal też będą rozwiązywały rezerwy kredytowe. Te czynniki pozytywnie wpłyną na wyniki osiągnięte przez nie w drugiej połowie roku. Nie ma co jednak marzyć o powtórzeniu świetnych wyników z 2001 r.
Analitycy BRE Banku oczekują, że najlepiej dobrą koniunkturę wykorzysta Pekao SA, który zachowa zwrot z aktywów (ROA) o 34 proc. wyższy niż średnia w sektorze, a także najwyższy zwrot z kapitałów (ROE). Dlatego zalecają trzymanie jego akcji. Wysoko oceniają również BZ WBK, choć — jak sądzą — ten bank akurat może mieć niższe wyniki niż w pierwszej połowie roku.