Na polskim rynku prowadzi działalność ponad tysiąc drukarni. Większość z nich to podmioty małe lub średnie. Tylko niektóre stać na poważne inwestycje.
— W zeszłym roku na nowe maszyny wydaliśmy 8 mln zł, częściowo sfinansowaliśmy je kredytem. Kolejne, niezbędne urządzenia zamierzamy wziąć w leasing. Aby utrzymać konkurencyjność, w naszej branży trzeba dysponować nowoczesną technologią. Dobra maszyna drukarska to wydatek rzę- du 1-1,5 mln EUR (4-6 mln zł). Leasing pozwala rozłożyć go na raty, przeciętnie wysokości 100 tys. zł miesięcznie — mówi Tomasz Balcerowski, dyrektor finansowy Zakładu Poligraficznego Drukpol.
Zdarza się jednak, że dla niektórych przedsiębiorstw, nawet dużych, jest to i tak znaczące obciążenie. Przykładem może być historia spółki poligraficznej Uniprom. Magazyn papieru należący do tej firmy został na początku września zajęty przez straż bankową ze względu na zaległości w regulowaniu rat lea-singowych za maszyny drukarskie, należące do Pekao Leasing.
Słabość branży poligraficznej odbija się na leasingodawcach.
— W zeszłym roku udostępniliśmy klientom maszyny drukarskie za blisko 3 mln EUR (12 mln zł). W tym roku odnotowujemy spadek zainteresowania leasingiem urządzeń dla tej branży — mówi Ryszard Barski, członek zarządu firmy Polski Leasing Przemysłowy.
O atrakcyjności leasingu maszyn drukarskich decyduje więc przede wszystkim jego dostępność i niższe wymogi w zakresie zabezpieczenia transakcji.
— Nawet przy dużych inwestycjach podpisanie umowy lea-singu trwa najwyżej kilka dni, tymczasem uzyskanie kredytu ciągnie się nieraz kilka tygodni. Poza tym w przypadku firm o dobrej kondycji finansowej, leasingodawcy jako zabezpieczenie wystarczy weksel, zaś banki wymagają hipoteki, poręczeń, a to zwiększa koszty i wydłuża czas sfinalizowania transakcji — mówi Tomasz Balcerowski.
Ponadto każda, nawet najlepsza firma ma ograniczoną zdolność kredytową i często środki pozyskane w banku nie wystarczają na jednoczesny zakup sprzętu drukarskiego i materiałów produkcyjnych. Leasing maszyn pomaga więc podmiotom z branży zwiększyć ich potencjał finansowy.
Na rynku maszyn poligraficznych działa w Polsce tylko kilka firm leasingowych. Konkurencja sprawia, że finansowe warunki ofert leasingu zbliżają się do kredytu, który jest zwykle — jeśli porównywać całość kosztów — tańszy.
Okres ekonomicznego zużycia maszyn drukarskich nie jest zbyt długi. Rocznie amortyzacja wynosi około 14 proc. Przepisy wymagają, aby przedmiot lea-singu pozostawał u korzystającego przez okres, w którym takie zużycie osiągnie co najmniej 40 proc. Oznacza to, że sprzęt poligraficzny musi pozostać w drukarni, w najlepszym razie, prawie 3 lata.
— Większość naszych kontrahentów jest jednak zainteresowana zawieraniem umów na 5- -7 lat. Umożliwia to obniżenie wysokości rat leasingowych. Po 3-4 latach istnieje możliwość porozumienia się z producentem co do wymiany sprzętu na nowszy i bardziej wydajny — dodaje Ryszard Barski.