DSV urośnie na akumulatorach

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2023-08-21 20:00

Chaos w przepisach nie przeszkodził operatorowi logistycznemu w uruchomieniu nowego magazynu baterii litowo-jonowych. Spółka już myśli o kolejnych takich inwestycjach.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • czym charakteryzuje się nowy magazyn baterii litowojonowych, przygotowany przez DSV
  • jakie przepisy regulują budowę takich obiektów
  • jak z chaosem prawnym radzą sobie producenci akumulatorów
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W magazynie, który w Gdańsku zmodernizowała i wyposażyła firma DSV, będą składowane produkty szwedzkiej spółki Northvolt. Obiekt stanowi część Pomorskiego Parku Logistycznego, ma około 20 tys. m kw., 12 metrów wysokości, a jego gęstość obciążenia ogniowego sięga 4 tys. MJ.

- Rozmowy z klientem zaczęliśmy w lutym 2022 r., a inwestycja ruszyła na początku 2023 r. Musieliśmy od zera zbadać składowany produkt. Jest mnóstwo przepisów, które należało w tym procesie spełnić. Podstawowym jest Prawo Budowlane, potem wchodzimy w bardziej szczegółowe regulacje, związane z ochroną środowiska i przeciwpożarową, wyposażeniem magazynu czy choćby montażem instalacji tryskaczowych – wymienia Anna Kowalska-Zientek, dyrektor ds. jakości w DSV.

Operatorzy i producenci podkreślają, że na rynku brakuje jednolitego prawa, które regulowałyby sposób magazynowania baterii litowo-jonowych.

Jak tłumaczy Anna Sobolewska, dyrektor ds. komunikacji w firmie Northvolt, do kwestii tej odnoszą się ustawy o odpadach oraz o bateriach i akumulatorach, jednak główny nacisk kładą one na zużyte produkty.

– Nie jest to kompletny zestaw regulacji, dlatego standardem branżowym jest korzystanie z wytycznych firm zajmujących się ubezpieczeniem nieruchomości. Najwięksi gracze na tym rynku, tacy jak np. FM Global, określają wymagania dla magazynów baterii w zakresie temperatury, wentylacji czy izolacji od substancji łatwopalnych – mówi Anna Sobolewska.

Człowiek jest niezastąpiony

Magazyn przygotowany dla Northvolta jest naszpikowany technologią, która m.in. mierzy w obiekcie temperaturę czy wilgotność, a ponadto odpowiada za system alertowy, a więc sygnalizuje, gdy zostanie przekroczony określony poziom.

Eksperci DSV nie wyobrażają sobie jednak, by w niedalekiej przyszłości innowacje w stu procentach zastąpiły człowieka.

– Jeśli chodzi o samą kwestię pomiarów i systemów alertowych, sztuczna inteligencja jak najbardziej się tu sprawdza. Gdyby jednak doszło do jakiegoś nagłego zdarzenia, typu pożar, niezbędny jest człowiek - przeszkolony i znający procedury. Kluczowy w takiej sytuacji jest jego zdrowy rozsądek i logiczne myślenie – mówi Anna Kowalska-Zientek.

Przedstawiciele DSV nie ujawniają, ile dokładnie kosztowała budowa magazynu dla Northvolta, zdradzają jednak, że przygotowanie powierzchni dla baterii litowo – jonowych jest o połowę droższe niż dla innych towarów.

Operator nie wyklucza podobnych inwestycji w niedalekiej przyszłości.

- Jesteśmy już po rozmowach z potencjalnymi klientami – przyznaje Piotr Kulik, menedżer ds. rozwoju biznesu w DSV.

Rynek z potencjałem

Zdaniem ekspertów, w związku ze wzrostem zapotrzebowania na elektromobilność, można się spodziewać coraz większego popytu na usługi, związane z logistyką i magazynowaniem baterii.

– Na ten moment trudno jest jednak zweryfikować, ile magazynów będzie spełniać standardy producentów baterii, ponieważ są one dopiero w planach lub w realizacji - mówi Michał Biegaj, ekspert działu powierzchni logistycznych i przemysłowych w Colliersie.

Jak dodaje, w przypadku dynamicznego rozwoju branży akumulatorów, zmiany przepisów mogą nie nadążyć za oczekiwaniami rynku. Na razie wielu jego uczestników unika magazynowania.

- Najemcy próbują optymalnie wykorzystać powierzchnię poprzez składowanie towarów na regałach. W przypadku baterii wymagania przeciwpożarowe często determinują możliwość składowania jedynie na posadzce, dlatego też wielu producentów - mimo dużego popytu - woli na bieżąco transportować baterie bezpośrednio do końcowych odbiorców, z pominięciem dłuższego magazynowania - dodaje Michał Biegaj.