Duch polisolokat ciąży nad ubezpieczycielami

MGA
opublikowano: 10-05-2016, 12:46

Politycy planują dokręcić ubezpieczycielom regulacyjną śrubę. W ten sposób chcą poradzić sobie z głównymi chorobami, które toczą branżę.

Od sporej łyżki dziegciu rozpoczął się czwarty kongres branży ubezpieczeniowej, organizowany przez Polską Izbę Ubezpieczeń. Zaproszeni politycy i urzędnicy nie pozwolili ubezpieczycielom zapomnieć, że rynek boryka się z poważnymi problemami.
- Niektórzy zapomnieli, że liczy się nie tylko zysk, ale także klient - podkreślił Józef Zych, sędzia Trybunału Stanu, a wcześniej wieloletni poseł.

Wyjaśnił, że chodzi mu o do tej pory nie rozwiązany problem ubezpieczeń inwestycyjnych, określanych potoczenie jako polisolokaty.

Grzegorz Bierecki, przewodniczący senackiej komisji budżetu i finansów publicznych, wezwał ubezpieczycieli do uderzenia się w pierś. Podkreślił, że nie wszyscy szefowie zakładów ubezpieczeniowych mogą spać spokojnie, bo ich klienci pozwali ich do sądów.

- Potrzebne są zmiany regulacyjne, które pozwolą branży ubezpieczeniowej normalnie funkcjonować. Nikomu nie zależy, by ten sektor gospodarki był w kryzysie, ale część zakładów zagrożona jest upadłością - mówi senator.

W jego ocenie, PIU powinna piętnować nadużycia.

- W przeszłości było ich sporo. Zajmują się nimi sądy i mogą one ubezpieczycieli kosztować dużo pieniędzy - mówi Grzegorz Bierecki.

Według Józefa Zycha, ubezpieczyciele nie radzą sobie także z rosnącą presją na wzrost odszkodowań, w szczególności w obszarze szkód osobowych. Nadal dochodzi do sytuacji, w których ich działania w tym segmencie są nieetyczne.

- Jak prawnik wstydziłbym się oferować klientom świadczenia, które są nawet dwudziestokrotnie później podnoszone przez sąd - mówi Józef Zych.

Poseł Andrzej Jaworski, szef sejmowej komisji finansów publicznych, wymienił kilka obszarów, które chcą uregulować posłowie. Oprócz kwestii związanej z polisolokatami czy szkodami osobowymi, niepokoi ich wojna cenowa na rynku majątkowym oraz dumpingowe praktyki niektórych firm. Uderzają one w wiarygodność całej branży.

- Trzeba zająć się kontrolowaniem rentowności na poziomie poszczególnych rodzajów produktów, a nie całych segmentów - mówi poseł.

W jego ocenie, pilnego uregulowania wymaga także kwestia działalności kancelarii odszkodowawczych. Dzięki temu, poszkodowani powinni mieć pewność czy tym firmom można ufać.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MGA

Polecane