W poniedziałkowym wystąpieniu jeden z czołowych przedstawicieli amerykańskich władz monetarnych bronił ubiegłotygodniowej decyzji Fed odnośnie utrzymania na dotychczasowym poziomie wartości programu skupu obligacji, która wywołała szok na rynkach. Spodziewano się bowiem, że fundusze na skup aktywów zostaną ograniczone o 10-20 mld USD wobec obecnej kwoty 85 mld USD miesięcznie.
Dudley argumentuje swoje stanowisko tym, że jakiekolwiek zmiany w agresywnej polityce luzowania ilościowego powinny opierać się na solidnych danych potwierdzających trwałe uzdrowienie gospodarki.
Bliski sojusznik Bena Bernanke, szefa Fed podkreśla, że jest wiele czynników w tym m.in. niższe wydatki publiczne, wyższe podatki i niejasna przyszłość odnośnie limitu poziomu zadłużenia kraju, każą władzą monetarnym zachować daleko idącą ostrożność.
„Fed może czekać długi czas z podwyżką stóp procentowych nawet jeśli bezrobocie zejdzie do 6,5 proc. (w sierpniu wynosiła 7,3 proc. –red.)” – powiedział Dudley.