Dudley: Wall Street powinna przestać oskarżać Fed o spadki

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2019-03-01 10:44

William Dudley, były szef Fed w Nowym Jorku wezwał finansistów z Wall Street, aby przestali traktować bank centralny jak „chłopca do bicia” i zawsze oskarżali go kiedy na giełdach dochodzi do spadków cen.

Pod koniec 2018 roku na rynkach doszło do przeceny, którą wielu tłumaczyło zmniejszaniem przez Fed sumy bilansowej, które działa jak zacieśnianie polityki monetarnej. Bank centralny zapowiedział niedawno, że zaprzestanie tych działań później w tym roku.

William Dudley, fot. Bloomberg
William Dudley, fot. Bloomberg
None
None

- No i patrzcie, co się stało. Suma bilansowa wciąż jest redukowana, a rynek akcji odbił w górę w pierwszym kwartale – powiedział Dudley w CNCB. – Wygodnie jest mieć chłopca do bicia (…) Rynki co jakiś czas spadają z mnóstwa powodów – dodał.

Były szef Fed w Nowym Jorku podkreślił, że bank centralny USA zawsze był zależny od danych makro. Zwrócił uwagę, że ostatni, „gołębi” zwrot w Fed był spowodowany przez pięć czynników, które nastąpiły między październikiem i styczniem.

- Po pierwsze, doszło do całkiem znaczącego zacieśnienia warunków finansowych w czwartym kwartale. Po drugie, pomimo silnego wzrostu płac, stopa bezrobocia przestała spadać. Po trzecie, zacieśnienie na rynku pracy nie doprowadziło do dużego wzrostu wynagrodzeń. Po czwarte, inflacja zaczęła słabnąć. Po piąte, pojawiły się wątpliwości co do globalne wzrostu, wzrostu w Chinach i Europie – powiedział Dudley.

Żaden z tych czynników pojedynczo nie spowodowałby zmiany nastawienia Fed, ale wszystkie razem zasygnalizowały ryzyko spowolnienia gospodarki, podkreślił.