To dopiero pierwsze czytanie ustawy nazywanej „prawem willi Rotenberga”. Bliski współpracownik Kremla Arkady Rotenberg znalazł się w lipcu na liście Rosjan objętych sankcjami przez Unię Europejską. Władze Włoch zamroziły w związku z tym jego nieruchomości o wartości 28 mln EUR. Wkrótce potem pojawił się pomysł uchwalenia w Rosji prawa pozwalającego na rekompensowanie przez państwo obywatelom tego kraju aktywów zajętych u siebie przez inny kraj, jeśli uznane zostanie, że była to decyzja niesprawiedliwa. Potem dołączono do projektu także zapis umożliwiający zajęcie przez państwo zagranicznych aktywów innego państwa w Rosji, nawet chronionych prawem dyplomatycznym. Projekt spotkał się z krytyką. Na mediach społecznościowych Rosjanie wskazywali, że prawo o rekompensacie będzie służyło tylko bogaczom. Zapis o możliwości zajęcia zagranicznych aktywów w Rosji krytykował natomiast minister rozwoju gospodarczego Aleksiej Uljukajew. Twierdził, że „nie ma lepszego sposobu na spowodowane odpływu kapitału niż przyjęcie czy nawet dyskutowanie takiego prawa”.
W środę ustawa przeszła głosami rządzącej partii Jedna Rosja, przyjaznej Kremlowi partii Tylko Rosja i będących w opozycji przedstawicieli Partii Komunistycznej oraz nacjonalistycznych Liberalnych Demokratów. Do uchwalenia „prawa willi Rotenberga” potrzeba przyjęcia go w jeszcze dwóch czytaniach.