DBU liczy się z poważnymi sankcjami kiedy komisja dyscyplinarna UEFA podejmie w środę decyzje.
"Liczymy się z poważną kara pieniężną, a także z tym że będziemy zmuszeni rozegrać pozostałe mecze eliminacji do mistrzostw Europy jako gospodarze przy pustych trybunach i na neutralnym terenie. To spowoduje ogromne straty finansowe, którymi zamierzamy obciążyć chuligana" - powiedział rzecznik DBU Lars Berendt.
Według oceny duńskiej i szwedzkiej prasy, DBU zarabia na każdym meczu reprezentacji 6-9 milionów duńskich koron (3-4,5 mln złotych) i suma żądanego odszkodowania wyniesie minimum 20 milionów koron (10 mln złotych).
"Ustalimy sumę odszkodowania według sankcji, jakie nałoży na nas UEFA" - powiedział Berendt.
Podkreślił, że "skierowanie sprawy do sądu jest konieczne po to, aby chuligani zdawali sobie sprawę jakie czekają ich konsekwencje za nieprzemyślane działanie".
29-letni chuligan został zwolniony z aresztu w niedzielę rano i zdaniem duńskiej policji zostanie ukarany trzymiesięcznym więzieniem, lecz raczej w zawieszeniu.
Zbigniew Kuczyński (PAP)