Po otwarciu handlu indeksy amerykańskich rynków akcji wyraźnie spadały. Dow Jones tracił ponad 200 pkt. S&P500, Nasdaq spadają obecnie po ok. 1,5 proc. W miarę upływu czasu nie widać oznak poprawy nastrojów. Dodatkowo psują je doniesienia z Europy, gdzie rząd Grecji walczy o zatwierdzenie przez parlament kolejnego programu oszczędności, a komisarz UE ds. gospodarczych i monetarnych prognozuje stagnację gospodarczą eurolandu w przyszłym roku z powodu osłabienia Niemiec. Szef EBC, Mario Draghi, oświadczył jednocześnie, że największa europejska gospodarka zaczęła odczuwać skutki kryzysu w strefie euro.

Wzrósł popyt na bezpieczne aktywa. Drożeją obligacje skarbowe USA i złoto, umacnia się dolar. Mocno tanieje ropa. Segment energetyczny na rynku akcji jest najmocniej przeceniony. Niewiele mniejsze straty widać w segmentach finansowym i materiałowym. Relatywnie najlepsza sytuacja jest w segmentach dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych, dóbr codziennego użytku i IT, choć tanieje większość tworzących je spółek.