Silne spadki, jakie przetoczyły się przez amerykańskie giełdy we wtorek, budziły uzasadnione obawy o przebieg środowych notowań na pozostałych giełdach świata. Tak źle jednak nie było, a reakcję można uznać za wyważoną. Indeksy po początkowym spadku podjęły próby wybicia.
Znów w centrum uwagi znalazł się sektor finansowy. Tym razem negatywne nastroje podgrzewały wyniki Credit Suisse. Szwajcarski gigant bankowy poinformował o rekordowej stracie w IV kwartale 2008 r. Zapewnił jednak, że początek tego roku będzie zdecydowanie lepszy. Deklaracja ta ograniczyła przecenę. Niewesoło jest w branży motoryzacyjnej. Tym razem ofiarą kryzysu padł francuski koncern PSA Peugeot-CitroĎn. Spółka straciła netto w ubiegłym roku 340 mln EUR. Oczekuje, że ten rok również zakończy pod kreską. W niełasce handlujących znalazły się spółki wydobywające rudy metali. To skutek informacji o gigantycznym spadku chińskiego importu w styczniu. To kolejny sygnał, że gaśnie popyt na surowce w Chinach.
Tadeusz
Stasiuk