Zdobycie klienta gotowego od razu kupić licencje systemu na ponad 100 użytkowników nie jest rzadkością. Umowa na kilkaset stanowisk to już jednak wydarzenie.
W 2002 r. największe przychody ze sprzedaży systemów klasy ERP na polskim rynku tradycyjnie już osiągnęła firma SAP Polska. Trudno jednak nie zauważyć, że jej przychody wzrosły zaledwie o kilka procent, podczas gdy firma sprzedała zupełnie nowy w swej ofercie produkt, czyli oprogramowanie SAP Business One, aż 62 klientom. Pozwala to przypuszczać, że przychody SAP spadłyby, gdyby w ofercie tego potentata pozostawało tylko oprogramowanie dla dużych firm.
Wielkie kontrakty na software klasy ERP są coraz rzadsze. Nie oznacza to jednak, że ich w ogóle nie ma. Największy kontrakt Oracle Polska z klientem, który pierwszą umowę z tym dostawcą oprogramowania podpisał w 2002 r., opiewał aż na 1,1 tys. użytkowników i nie był zupełnie odosobnionym przypadkiem. W tym samym roku IFS sprzedało 1 tys. nowych licencji do Południowego Koncernu Energetycznego. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę tylko i wyłącznie zupełnie nowych klientów, to w 2002 r. umowę na największą liczbę użytkowników podpisała z IFS Huta Florian. Kupiła ona 250 licencji, co i tak jest całkiem niezłym wynikiem.
Największy nowy kontrakt SAP osiągnął 500 użytkowników, a i QAD, Exact, J.D. Edwards, BPSC oraz CDN zdołały pozyskać nowych klientów gotowych od razu kupić 100 i więcej licencji dostarczanych przez te firmy systemów. Dla wielu z nich były to co prawda kontrakty wyraźnie mniejsze od największych sprzed 2-3 lat. Nie zmienia to jednak faktu, że wbrew powszechnym narzekaniom producentów oprogramowania nowy klient gotowy kupić od razu licencje na ponad 100 użytkowników wcale nie jest wielką rzadkością.
— Pamiętajmy jednak, że kilka lat temu znacznie częściej podpisywano kontrakty na wiele setek użytkowników. Teraz podpisuje się umowy na 100 stanowisk. Dla dostawców aplikacji to nadal duże umowy, ale dotyczą już średnich, a nie naprawdę wielkich firm — podkreśla Andrzej Dyżewski, właściciel biura analitycznego DiS.
Warto też zauważyć, że znalazło się kilka firm, które od 2000 r., będącego ostatnim rokiem powszechnego wzrostu przychodów dostawców pakietów ERP, zdołały pomimo recesji i braku wyjątkowo dużych kontraktów powiększyć średnią liczbę użytkowników sprzedawanych zupełnie nowym klientom. Tak stało się w przypadku Exact Software, J.D. Edwards i BPSC.
