Duże zamówienie i kłopot z VAT

Mariusz Zielke
opublikowano: 2004-02-27 00:00

W 2004 r. resort edukacji przygotował szkołom dużą niespodziankę — aż 150 mln zł na komputery do pracowni internetowych.

Wczoraj resort edukacji ogłosił zamówienia na komputery dla szkół. Tym razem przetargów jest aż 9, a resort ma do wydania blisko 150 mln zł. To znacznie więcej niż w poprzednich latach, kiedy na pracownie internetowe w szkołach wydawano 40-65 mln zł rocznie. Nowe pracownie internetowe dostanie w 2004 r. blisko 4 tys. szkół. Przy tak dużej rywalizacji konkurencja będzie zapewne bardzo duża. Nie obędzie się też zapewne bez kontrowersji. Już zapewniło je szkołom Ministerstwo Finansów.

Ach, ten VAT...

Specjaliści od pewnego czasu alarmują bowiem, że resort finansów uczynił edukacyjnemu ministerstwu niedźwiedzią przysługę, zwalniając komputery dla szkół z VAT. Niedźwiedzią, bowiem dostawcy komputerów i tak VAT muszą zapłacić m.in. od podzespołów i kosztów stałych, a zwolnienie komputerów dla szkół z tego podatku powoduje, że będą zmuszeni doliczyć koszty „własnego” VAT do ceny komputerów. Podroży to sprzęt około 20 proc. i tyle więcej będą musiały za niego zapłacić szkoły. Problem opisało ostatnio branżowe pismo komputerowe — ,,CRN News”. Reakcji Ministerstwa Finansów — brak.

Sprzedawcy komputerów będą musieli się więc nagłowić przy obliczaniu ceny za komputery, a to może zrodzić takie pomysły jak reeksport komputerów (powód niedawno zakończonej wielkiej afery z Optimusem i JTT — niesłusznie oskarżonych o wyłudzenia VAT za komputery wysyłane za granicę i następnie ponownie sprowadzane).

Polskie i zagraniczne

Do walki o komputery dla szkół na pewno staną NTT i Optimus, dwie polskie firmy znane z obsługi tego rynku. W przetargach nie będzie zaś zapewne miejsca dla JTT, innego dużego dostawcy dla szkół, który próbuje się uratować od bankructwa (na którego skraju stanęło dzięki sprawie VAT na komputery dla szkół). Na pewno do ostrej walki cenowej dołączą się dostawcy zagraniczni: HP czy Dell.