Duzi w odstawce, maluchy w modzie

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 06-09-2010, 00:00

Rynek nie znosi marazmu. Ostatnio trudno zarobić na dużych spółkach, więc inwestorzy znaleźli inne okazje.

Większa aktywność drobnych inwestorów podbija obroty i notowania mniejszych spółek. Gwiazdą ostatnich sesji jest m.in. Boryszew

Rynek nie znosi marazmu. Ostatnio trudno zarobić na dużych spółkach, więc inwestorzy znaleźli inne okazje.

We wrześniu na warszawskiej giełdzie kwitnie handel, ale tylko mniejszymi spółkami. Do tej pory byliśmy przyzwyczajeni, że za wielkość obrotów na całym rynku odpowiadały przede wszystkim blue chipy. Ostatnio bywa z tym różnie.

W miniony czwartek spółki z WIG20 odpowiadały tylko za 60 proc. ogólnej wartości handlu. Jeszcze bardziej spadły udziały blue chipów w piątek. Po czterech godzinach handlu obroty spółek z WIG20 stanowiły ledwie 40 proc. całości, a najbardziej chodliwym papierem był Boryszew, należący do mWIG40 (więcej statystyk obok). Później te relacje zmieniły się nieco na korzyść blue chipów, ale tendencja w pierwszych dniach września się nie zmienia.

Mniejsze jest modne

Inwestorzy w ostatnich dniach szczególnie upodobali sobie papiery Boryszewa. To nagroda za szukanie zysków w nowych branżach i odważne decyzje o przejęciach. Boryszew nie jest jednak jedyną spółką, która ostatnio pnie się w górę w rankingu obrotów.

— Mniejsze spółki są w modzie. Trudno się im dziwić, skoro można na nich bardzo dobrze zarobić. Boryszew to świetny przykład. Inwestorzy, idąc tym tropem, kupują inne spółki ze stajni Romana Karkosika. Liczą, że te wzrosty mogą się powtórzyć — mówi Mirosław Saj, analityk BM DnB Nord.

— Wzrost obrotów akcjami mniejszych spółek to efekt większej aktywności inwestorów indywidualnych, którzy lokują pieniądze na giełdzie lub w funduszach małych i średnich spółek. Udział tej grupy inwestorów w rynku może wzrosnąć — uważa Łukasz Rosiński, analityk DM Amerbrokers.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Niższe obroty akcjami spó-łek z WIG20 oznaczają, że najwięksi gracze zwlekają z grą, czekając na wyraźniejszy trend.

— Proporcje się zachwiały. Od dłuższego czasu mamy trend boczny, który zniechęca do zawierania transakcji. To wyczekiwanie jeszcze potrwa — ocenia Marcin Kiepas, analityk XTB.

Fundamenty i spekulacja

Pokusa inwestycji w mniejsze spółki wydaje się duża, bo można na nich zarobić więcej niż na blue chipach.

— Większe zainteresowanie mniejszymi spółkami może się utrzymywać. Wiele małych spółek pokazało dobre wyniki. Mówi się też, że fundusze inwestycyjne planują tworzyć nowe produkty oparte na małych i średnich spółkach. To sprzyja spekulacji — ocenia Tomasz Dumała, analityk BM BGŻ.

Tomasz Dumała przypomina, że przy doborze spółek największe znaczenie powinny mieć podstawy fundamentalne i perspektywy.

— Małe spółki mogą być atrakcyjne. To one mogą rozwijać się najszybciej na fali rosnącej gospodarki — dodaje Marcin Kiepas.

Odporni na wstrząsy

Istotna dla inwestorów może okazać się również większa odporność notowań mniejszych spółek na zawirowania na globalnym rynku.

— Polski rynek stał się bardziej samodzielny. Już nie reagujemy tak bardzo na każde zamknięcie w USA czy Azji. Od globalnych wahań jeszcze bardziej uniezależniły się indeksy mniejszych spółek. Od około miesiąca są silniejsze od WIG20. Może to być sygnałem zmiany preferencji inwestorów. Wzrost obrotów walorami mniejszych spółek to potwierdza. Wiele z nich zaskoczyło pozytywnie wynikami, więc dobry trend powinien utrzymać się — kończy Łukasz Rosiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane