We wrześniu na warszawskiej giełdzie kwitnie handel, ale tylko mniejszymi spółkami. Do tej pory byliśmy przyzwyczajeni, że za wielkość obrotów na całym rynku odpowiadały przede wszystkim blue chipy. Ostatnio bywa z tym różnie.
W miniony czwartek spółki z WIG20 odpowiadały tylko za 60 proc. ogólnej wartości handlu. Jeszcze bardziej spadły udziały blue chipów w piątek. Po czterech godzinach handlu obroty spółek z WIG20 stanowiły ledwie 40 proc. całości, a najbardziej chodliwym papierem był Boryszew, należący do mWIG40. Później te relacje zmieniły się nieco na korzyść blue chipów, ale tendencja w pierwszych dniach września się nie zmienia.
Inwestorzy w ostatnich dniach szczególnie upodobali sobie papiery Boryszewa. To nagroda za szukanie zysków w nowych branżach i odważne decyzje o przejęciach. Boryszew nie jest jednak jedyną spółką, która ostatnio pnie się w górę w rankingu obrotów.
— Wzrost obrotów akcjami mniejszych spółek to efekt większej aktywności inwestorów indywidualnych, którzy lokują pieniądze na giełdzie lub w funduszach małych i średnich spółek. Udział tej grupy inwestorów w rynku może wzrosnąć — uważa Łukasz Rosiński, analityk DM Amerbrokers.
Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"