Od 1 stycznia 2012 r. Polska miała wypełnić nowe unijne minimum dotyczące opodatkowania oleju napędowego. Oznaczało to wzrost obciążeń podatkowych z 302 do 330 euro. Ale opodatkowanie wzrosło nie tylko z powodu wzrostu minimum, ale też zmiany kursu EUR/PLN. Wypełnienie unijnego minimum nastąpiło po zmianie stawek podatku akcyzowego i opłaty paliwowej. Pierwszy wzrósł o 148 zł/1000 l (z 1048 do 1196 zł), druga o 10,08 zł/1000 l. Ponieważ skala obciążeń podatkowych rosła o niemal 16 groszy netto, wpłynęła na ceny na stacjach paliw. W drugiej połowie stycznia 2012 r. litr oleju napędowego kosztował w detalu nawet o 18 gr za litr więcej niż benzyna bezołowiowa 95. Cena diesla osiągnęła rekordowe 5,81 zł/l. Najtańszy (średnio mniej niż 5,60 zł/l) był olej napędowy od czerwca do sierpnia. Teraz kosztuje około 5,66 zł. Średnia cena oleju napędowego w 2012 r. wyniesie około 5,72 zł/l i będzie wyższa o 12,6 proc. niż w 2011 r. (o 1,40 proc. więcej niż wzrosła cena benzyny bezołowiowej 95 — średnio w 2012 r. wyniesie około 5,73 zł/l, o 11,2 proc. więcej niż w 2011 r.). Zwiększenie obciążeń podatkowych na diesel od stycznia spowodowało, że 2011 r. był prawdopodobnie ostatnim, kiedy średni poziom cen benzyny Eurosuper 95 (5,15 zł/l) był wyższy niż diesla (5,07 zł/l), choć różnica i tak wyraźnie zmalała. W tym roku średnie ceny będą niemal identyczne. Ostatnie tygodnie roku nie powinny zachwiać rynkiem. Jest szansa, że ceny paliw, w tym oleju napędowego, pozostaną na obecnym poziomie. Także pierwsza połowa 2013 r. raczej nie powinna zaskoczyć nowymi rekordami, ale nie ma też co liczyć na zdecydowane obniżki. Na ceny oleju napędowego będzie wpływał stan światowej gospodarki. Spodziewane pogorszenie koniunktury ograniczy ewentualne podwyżki, ale napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie i nierozwiązana kwestia programu nuklearnego w Iranie niosą ryzyko wzrostu cen ropy.
URSZULA CIEŚLAK
analityk BM Reflex