Duży ruch na GPW

opublikowano: 2009-06-12 15:33

Miało być nudno i sennie. Nic z tego. Krajowe indeksy przy sporych obrotach dalej się wspinają. Nie brakuje prawdziwych perełek.

GPW odrabiała w piątek dystans do Zachodu. Bo kiedy w czwartek odpoczywała, to na Zachodzie indeksy kontynuowały wiosenną wspinaczkę (pomogły dobre dane z amerykańskiej gospodarki). Niespodzianką na GPW okazały się obroty. Były wysokie jak na skrócony tydzień. Właściciela zmieniły akcje warte ponad pół miliarda złotych.

Lokomotywami sesji znów okazały się firmy surowcowe. Chodzi zwłaszcza o KGHM, której kurs z małym opóźnieniem naśladuje wykres miedzi na światowych giełdach metali. Warto zauważyć, że od października kupujący wtedy akcje KGHM zarobili już, bagatela, 400 proc. A wszystko za sprawą rosnących nadziei na zbliżające się ożywienie w globalnej gospodarce.

Po zamieszaniu wokół dywidendy i emisji akcji do siebie dochodzi kurs PKO BP. Z banków pozytywnie wyróżnia się odrabiający straty z bessy kurs Banku Millennium oraz Bank BPH. Na przeciwnym biegunie wciąż znajduje się defensywna TP. Kurs spada. Nie pomaga mu zbliżająca się dywidenda oraz oczekiwania na możliwy skup własnych akcji lub dodatkową dywidendę.

Z mniejszych firm na uwagę zasługuje Monnari Trade. Borykająca się z kłopotami finansowymi odzieżowa spółka ujawniła, że zainteresował się nią amerykański fundusz inwestycyjny. Teoretyczny kurs otwarcia, czyli tzw. TKO eksplodował (na razie notowania spółki są zawieszone). Powody do zadowolenia mają również akcjonariusze restrukturyzującego się Gino Rossi oraz producenta słodyczy Jutrzenka (spółka chce osłodzić życie akcjonariuszy niewielką dywidendą).

Na rynku indeksowych kontraktów terminowych spokojnie. Kurs serii czerwcowej na WIG20 broni się przed spadkiem poniżej 2 tys. pkt. A juz za tydzień wielkie rozliczenie futures. Co dalej? „W szerszej perspektywie, sytuacja techniczna w dalszym ciągu „dojrzewa” do rozpoczęcia większej korekty spadkowej, jednak na tą chwilę nie otrzymaliśmy sygnału, który stanowiłby początek ochłodzenia nastrojów. Od dołu na wykresie kontraktu, stronę popytową wspiera dwutygodniowa linia trendu wzrostowego, która przebiega w okolicy poziomu 1.930 pkt. (mniej więcej na tym poziomie znajduje się również maksimum z listopada ub. r. i maksimum z początku stycznia br.)” – czytamy w komentarzu analityków ING Securities.