Oto pomysł na kopalnię Krupiński z grupy Jastrzębskiej Spółki Węglowej — niemiecki Silesian Coal chce wynająć od niej infrastrukturę. Problem w tym, że JSW chce cały zakład po prostu sprzedać. Niemcy kupować nie chcą, a JSW nie chce wynajmować. Dogadają się? Kopalni Krupiński wiedzie się słabo, podobnie jak całej grupie JSW, która cierpi na spadku globalnych cen surowca. Na dodatek kopalnia nie pasuje do strategii giełdowej grupy, która specjalizuje się w wydobyciu węgla koksowego i na tym zbudowała plan naprawczy. Krupiński, ze złożami węgla energetycznego, ma zostać wystawiony na sprzedaż.
— Krupiński nie mieści się w naszej strategii i nie będziemy w niego inwestować. Zachęcamy natomiast do jego zakupu — mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW. Takie podejście nie pasuje Silesian Coal, czyli niemieckiemu inwestorowi z grupy HMS Bergbau, który jest zainteresowany nie Krupińskim, ale jego infrastrukturą.
— Już trzy lata temu deklarowaliśmy, że doinwestujemy kopalnię nawet kwotą 100 mln EUR i jeszcze zapłacimy za wynajem infrastruktury. Teraz, co mnie w zasadzie nie dziwi, priorytetem JSW jest sprzedaż Krupińskiego. Mój inwestor uważa tymczasem, że kupowanie kopalni jest dziś ryzykowne. Poczekamy — tłumaczy Jerzy Markowski, prezes Silesian Coal i były wiceminister gospodarki. Problem w tym, że bez tej infrastruktury projekt Silesian Coal nie ruszy. Inwestor chce uruchomić wydobycie węgla w Orzeszu (złoże sąsiednie do Krupińskiego), a wydobycie miałoby się rozpocząć w ciągu trzech lat od uzyskania koncesji. Jest jednak założenie: „że dostępna dla projektu będzie część infrastruktury KWK Krupiński” — tak głosi komunikat. O zainteresowaniu wynajmem infrastruktury Krupińskiego Silesian Coal poinformował wczoraj. Przedstawicieli JSW to rozbawiło.
— Ten inwestor wie, że bez inwestycji kopalnia podziała maksymalnie dwa lata. Jeśli jego projekt ruszy w ciągu trzech lat, Krupiński po prostu nie dotrwa — zauważa rzeczniczka JSW. Chyba że ktoś go kupi. Trudno stwierdzić, czy będą chętni. Jerzy Markowski podkreśla, że to nowoczesna kopalnia. Tli się w nim nadzieja na namówienie inwestorów na zakup. — Ujmijmy to tak: nie odrzucamy filozofii zakupu tej kopalni — podkreśla Jerzy Markowski. © Ⓟ