Dwie drogi rozwoju

Zbigniew Kazimierczak
02-11-2005, 00:00

Mimo że Grajewo realizuje obecnie trzy inwestycje, jego zarząd już zastanawia się, co dalej. Czy rzuci rękawicę Barlinkowi?

Wejście na rynek wyrobów dla budownictwa albo rozszerzenie działalności terytorialnej dzięki przejęciu firm zagranicznych z branży — takie są perspektywiczne plany zarządu Grajewa, specjalisty od płyt wiórowych, który do tej pory współpracował w głównej mierze z producentami mebli.

Robota wre

— Na razie mamy dużo pracy, ale powoli rodzą się plany inwestycyjne o dłuższej perspektywie — mówi Paweł Wyrzykowski, prezes Grajewa.

Grupa kończy budowę fabryki w Rosji. Produkcja ruszy tam w pierwszym kwartale 2006 r., by rok później osiągnąć pełne moce produkcyjne. Gdyby przeliczyć je na pieniądze, miałyby wartość 85 mln EUR rocznie. Równolegle Grajewo finalizuje prace projektowe nowej fabryki płyt wiórowych o lepszych parametrach (tzw. HDF i MDF). Powstanie ona w Grajewie.

— Jeszcze tej jesieni rozpoczną się prace budowlane. Pod koniec listopada rada nadzorcza zadecyduje, czy realizujemy wariant tańszy z jedną linią czy droższy z dwoma liniami — wyjaśnia prezes.

Tu wydatki pochłoną około 100 mln EUR. Wreszcie Grajewo jest w trakcie przejmowania producenta żywic Silekol. Jak tylko grupa upora się z tymi projektami, zacznie realizować nowe, właśnie powstające koncepcje.

Na rozstaju

— Generalnie mam dwie koncepcje rozwoju. Pierwszy pomysł to produkcja desek i paneli podłogowych — mówi Paweł Wyrzykowski.

To oznacza wejście na zupełnie nowy dla spółki rynek. Mogą być z tego korzyści, ale jest także ryzyko, bo trzeba stworzyć infrastrukturę logistyczną, a budowlanka rządzi się innymi regułami niż meblarstwo. Nie byłoby natomiast problemu z technologiami, gdyż inwestor strategiczny Grajewa —niemiecki Pfleiderer — przejmuje grupę Kunz, która jest w tym specjalistą. Spółka miałaby jednak w kraju bardzo poważnego konkurenta, sąsiada z GPW. Barlinek bowiem stał się głównym producentem paneli i desek.

Alternatywą dla budowlanki jest pozostanie Grajewa w sektorze meblarskim i rozwój terytorialny.

— Moglibyśmy wybudować nowy zakład albo przejąć firmę za granicą — zapowiada prezes.

Obecnie Grajewo skupia się na rynku polskim i szeroko rozumianej Europy Wschodniej. W grę wchodzą np. Ukraina, Czechy, Słowacja. Nie ma natomiast mowy o Europie Zachodniej.

— W ramach grupy Pfleiderera rynki są precyzyjnie podzielone. Nam przypada to, co jest na wschód od Odry — wyjaśnia prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Dwie drogi rozwoju