Dwóch producentów stosuje nowe bazy

Kamil Kosiński
08-04-2002, 00:00

Wybór systemu wspomagającego zarządzanie klasy ERP nie sprowadza się wyłącznie do sprawdzenia funkcjonalności kilku konkurujących ze sobą produktów. Równie ważne jest sprawdzenie rozwiązań technologicznych, zastosowanych w danej aplikacji. Większość systemów tej klasy ma bowiem ograniczenia dotyczące środowiska pracy, które mogą wpływać na konieczność zakupu takiego, a nie innego serwera lub zatrudnienia administratora o umiejętnościach dotychczas nie branych pod uwagę. Największe ograniczenia dotyczą współpracy systemu ERP z określonym typem bazy danych. Co prawda, powoli znikają z rynku aplikacje wykorzystujące własne środowiska bazodanowe, ale nie oznacza to, że producenci aplikacji wspomagających zarządzanie zostawiają swoim klientom pełną dowolność w wyborze tych narzędzi. W segmencie oprogramowania dla mniejszych przedsiębiorstw standardem stało się wręcz ograniczenie środowiska pracy do systemu operacyjnego Microsoft NT/2000 i bazy danych Microsoft SQL. Podobne ograniczenia występują jednak i w oprogramowaniu dla większych przedsiębiorstw.

Do 2001 r. aplikacje takich dostawców, jak Geac, IBS czy Intentia, oferowane były polskim klientom wyłącznie w wersjach dla serwerów IBM AS/400, które wspierają sprzętowo bazy danych DB 2 oraz pracują w oparciu o specyficzny system operacyjny. Z kolei QAD w zakresie baz danych współpracował wyłącznie z Progressem. Strategie te nie najlepiej się sprawdzały. Przychody Geac i IBS spadły już w roku 2000, kiedy jeszcze większość ich konkurentów nie miała takich problemów. Intentia odnotowała wtedy jeszcze całkiem przyzwoity wzrost przychodów, ale jej wynik za rok 2002 był wyraźnie gorszy od tego z roku 1999.

QAD już się cieszy...

Jedynie QAD ciągle notuje dodatnią dynamikę przychodów, ale jak twierdzi szef przedstawicielstwa firmy, nie byłoby to możliwe bez przystosowania systemu MFG/Pro do współdziałania z bazą danych Oracle.

— Trzy z dziesięciu kontraktów podpisanych przez nas w 2001 roku dotyczą instalacji z bazą danych Oracle. Bez tych trzech umów nie udałoby się nam poprawić wyników z 2000 r., a umów tych nie podpisalibyśmy z kolei bez przystosowania naszego systemu do współdziałania z bazą danych Oracle. We wszystkich trzech kontraktach klienci wyraźnie stawiali na instalację z bazą danych Oracle. Taki warunek stawiali już w zapytaniach ofertowych — podkreśla Marek Żuk, dyrektor generalny QAD Polska.

...Intentia też

Także Intentia podpisała już w Polsce jedną umowę na dostawę systemu na platformie innej niż AS/400 i w związku z wprowadzeniem nowej oferty liczy na wzrost obrotów.

— Wyniki Intentii Polska nie są dla nas satysfakcjonujące, tym bardziej że cała korporacja odnotowuje wyraźnie dodatnią dynamikę. Myślę jednak, że teraz wartość naszych obrotów wzrośnie. Niewątpliwie fakt, że nie jesteśmy już ściśle związani z platformą AS/400 zwiększa nasze szanse na pozyskiwanie nowych klientów — uważa Jacek Jakubik, dyrektor ds. produktu w Intentii Polska.

Wychodząc poza platformę IBM AS/400, Intentia wprowadziła na razie na nasz rynek tylko wersję systemu Movex, współpracującą z bazami danych Oracle i systemem operacyjnym Solaris, charakterystycznym dla serwerów produkowanych przez Sun Microsystems. Szanse firmy na nowe kontrakty wzrosłyby zapewne jeszcze bardziej, gdyby oferowała w Polsce również pakiet Movex dla systemu operacyjnego Microsoft NT/2000 i bazy danych Microsoft SQL. Podobnie jak wersja dla środowiska Oracle/Solaris, mutacja taka jest dostępna za granicą od 1999 r. Specyfika działalności Intentii jest jednak taka, że pierwsze w danym kraju wdrożenie na nowej platformie musi spełniać wiele warunków.

— Pierwsze w danym kraju wdrożenie na określonej platformie przebiega pod ścisłą kontrolą ośrodka badawczo-rozwojowego naszej centrali. Dopiero po jego zakończeniu lokalny oddział może dowolnie oferować system na tej platformie. Z tego powodu wchodzenie nowych wersji systemu Movex na polski rynek jest trochę opóźnione — przyznaje Jacek Jakubik.

Rozmowy o bazach

Lepiej późno niż wcale. Boleśnie przekonuje się o tym IBS Polska. Dysponuje produktem dla platformy AS/400 i w połowie 2001 r. zaproponował sprzedaż licencji swojego systemu za 20 proc. dotychczasowej ceny, pod warunkiem, że po roku od zakończenia wdrożenia klient odda IBS połowę zysku wygenerowanego dzięki pracy systemu. Upust nie obejmował prac wdrożeniowych i ewentualnych dostaw sprzętu realizowanych przez IBS, jednak z wyliczeń firmy wynikało, że i tak początkowy koszt projektu spadnie o 35 proc. Końcowa wartość kontraktu pozostawała niewiadomą dla obu stron. Klient mógł bowiem zapłacić zarówno więcej jak i mniej niż przy tradycyjnej formie sprzedaży. Nie znalazł się jednak żaden chętny na taką umowę. Zdaniem wielu przedstawicieli branży, nie tyle przez jej małą atrakcyjność, ile przez fakt, że dotyczy oprogramowania związanego z platformą serwerową IBM AS/400, która nie cieszy się w Polsce popularnością.

— Świadomość potencjalnych klientów jest większa niż kilka lat temu, kiedy liczyła się przede wszystkim funkcjonalność samej aplikacji. Obecnie, potencjalni klienci chcą rozmawiać także o bazie danych, z którą współpracuje system ERP — twierdzi Marek Żuk. p

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Dwóch producentów stosuje nowe bazy