Do jej stworzenia Saddam rzekomo przeznaczył 27 litrów krwi. Po dwóch latach projekt został ukończony.

Saddam Hussein, były przywódca Iraku, w 1997 r. zażyczył stworzenie kopii Koranu spisanej krwią dyktatora. Teraz nikt wie co z tym fantem zrobić.
None
Hussein oznajmił, że był to hołd złożony Bogu, gdyż to właśnie on ocalił życie syna dyktatora, który padł ofiarą zamachu.
Księga przetrwałą upadek reżimu i śmierć samego Saddama. Niewiadomą pozostaje jednak jej przyszłość. Księgi nie można zniszczyć, gdyż zabrania tego religia, ale nielegalne było także spisanie jej krwią.
Obecnie Koran zdeponowany został w irańskim muzeum. Według ustaleń brytyjskiego Guardiana, jest on warty kilkanaście milionów dolarów.
