Dyrekcja stworzy mapę hałaśliwych dróg

opublikowano: 27-05-2015, 00:00

Drogowa dyrekcja zmierzy hałas emitowany przez auta jadące krajowymi trasami. Dzięki temu marszałkowie przygotują plany jego redukcji.

Poziom hałasu emitowanego przez auta osobowe przekracza 80 dB. W ciężarówkach — nawet 95 dB. Dopuszczalne normy hałasu natomiast np. dla aut osobowych to 61 dB w zabudowie jednorodzinnej i 65 w wielorodzinnej. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że ponad 20 proc. mieszkańców kontynentu żyje w nadmiernym hałasie, a 30 proc. nawet w nocy jest narażonych na emisje głośniejsze niż 55 dB.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Materiał dla marszałków

Jedną z przyczyn przekroczenia norm jest duży transport. Nic więc dziwnego, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), która w mijającej perspektywie zainwestowała 100 mld zł w szybkie trasy i drugie tyle wyda do 2020 r., zamierza wykonać pomiar hałasu na sieci, którą zarządza. Wczoraj otworzyła oferty. Zgłosiło się 9 podmiotów, które sprawdzą, czy i o ile na polskich drogach przekraczane są normy.

— W tym roku zostanie wykonany generalny pomiar hałasu przy drogach krajowych. W 2016 r. będą sporządzone mapy akustyczne dla dróg o ruchu przekraczającym 3 mln pojazdów rocznie. Na ich podstawiebędą opracowywane przez marszałków programy ochrony przed hałasem — informuje Agnieszka Stefańska z GDDKiA.

Połowiczne rozwiązania

Wiele samorządów, zarówno miejskich, jak i wojewódzkich, ma już plany, obowiązujące zazwyczaj do 2018-19 r. Za kilka lat trzeba będzie je zaktualizować. Plany GDDKiA mogą okazać się więc pomocne. Obecnie samorządy, zwłaszcza na swoich lokalnych trasach, przewidują modernizację dróg i stosowanie cichych nawierzchni albo… ograniczenie prędkości i budowę ekranów.

Te jednak traktują jako ostateczność, uważając, że szpecą krajobraz. Samorząd Dolnego Śląska w planie ochrony przed hałasem wpisał nie tylko zadania dotyczące lokalnych tras, ale także dróg krajowych, którymi zarządza GDDKiA. Wycenił je na 41,7 mln zł. Działania dotyczą jednak głównie ich „utrzymania przez zarządcę we właściwym standardzie” oraz ograniczeń prędkości.

Dodatkowe wydatki

W planie dla województwa mazowieckiego preferowana jest budowa obwodnic, które odciążą zatłoczone szlaki, zmniejszając na nich poziom hałasu. Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza, obawia się, że obecne analizy dyrekcji mogą być kłopotliwe dla samorządów, kiedy przystąpią do tworzenia nowych programów.

— Oby nie okazały się narzędziem, dzięki któremu samorządy zostaną obciążone dodatkowymikosztami, związanymi na przykład z przekazywanymi im przez dyrekcję drogami — mówi Marek Miesztalski.

Samorządy walczą w Trybunale Konstytucyjnym (wczoraj odbyła się rozprawa) o zmianę przepisów, zgodnie z którymi GDDKiA po zbudowaniu autostrady czy ekspresówki przekazuje im do utrzymania odcinki starych dróg krajowych. Konieczność ograniczenia na nich norm hałasu może być nie lada wyzwaniem.

Agnieszka Stefańska przypomina, że oprócz generalnego pomiaru hałasu dyrekcja rok po oddaniu drogi do ruchu sprawdza skuteczność zabezpieczeń przeciwhałasowych.

— Wówczas przeprowadzana jest analiza porealizacyjna. Jej wyniki przekazywane są marszałkowi. Jeżeli wykaże ona przekroczenie norm hałasu, może on wydać decyzję nakazującą wykonanie dodatkowych zabezpieczeń wraz z informacją o ich liczbie, lokalizacji i terminie wykonania — mówi Agnieszka Stefańska.

Coraz częściej domagają się ich gminne władze, przez których tereny przebiegają autostrady. Analizy porealizacyjne i mapy akustyczne mogą im dać silne argumenty. Jeśli bowiem normy hałasu okażą się zbyt wysokie, dyrekcja będzie musiała zainwestować w dodatkowe ekrany, okna dźwiękochłonne czy inne urządzenia pozwalające zmniejszyć uciążliwość emisji. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Dyrekcja stworzy mapę hałaśliwych dróg