Dawny księgowy lub kadrowy awansował na partnera biznesowego, który ma wpływać na strategiczne decyzje dotyczące firmy i jej rozwoju.
Firma Michael Page opublikowała wyniki corocznego badania Globalny Barometr Dyrektorów Finansowych. Wynika z niego, że rola dyrektorów finansowych stale wzrasta i odgrywają strategiczne role w firmach.
— Ich pozycja w strukturach staje się coraz silniejsza, ale też rozrastają się obowiązki — mówi Paweł Wierzbicki, dyrektor w Michale Page.
Sześciu na dziesięciu polskich dyrektorów finansowych biorących udział w badaniu potwierdziło, że aktywnie poszukuje ekspertów, którzy przejmą kluczowe zadania.
Chcą zatrudnić specjalistów kontrolingu (31,1 proc. wskazań), księgowości (19,4 proc.), planowania i analizy (17 proc.), zarządzania płynnością (7,8 proc.) i płac (5,8 proc.). Jednocześnie aż 4 na 5 polskich firm ma trudności ze znalezieniem odpowiednich osób do działu finansów. Coraz częściej poszukiwani są dyrektorzy finansowi, którzy są w stanie wspierać biznes, nie ograniczając się jedynie do zarządzania finansami.
— W Polsce mamy wielu specjalistów w dziedzinach księgowości, kontrolingu, podatków. Są też eksperci od planowania i budżetowania, ale brakuje najbardziej pożądanych przez współczesny biznes: dyrektorów finansowych — partnerów biznesowo-strategicznych. Najwięcej menedżerówz takimi kompetencjami można spotkać w branżach FMCG, farmacji i telekomunikacji. W pozostałych branżach popyt się zwiększa, natomiast brakuje wykwalifikowanych osób — twierdzi Wierzbicki.
Najwyższe zarobki oferują dyrektorom finansowym spółki notowane na GPW i lokalne oddziały firm notowanych na giełdach w Londynie i Nowym Jorku, a w sektorze MŚP — przedsiębiorstwa z branży nieruchomości, finansów i mediów. Najniższe wynagrodzenie otrzymują dyrektorzy finansowi pracujący dla MŚP w branżach handlowej, dystrybucji i logistyki. Pełnią raczej funkcje kierowników finansów niż dyrektorów.
Najlepiej wynagradzani są dyrektorzy finansowi zatrudnieni w Warszawie. Nieco mniej (o 10-15 proc.) zarabiają w aglomeracji śląskiej, Wrocławiu i Poznaniu. W następnej kolejności są miasta: Kraków, Łódź i Trójmiasto (zarobki o około 20 proc. niższe niż w Warszawie).