Wkrótce może dojść do przejęcia Prospera przez Polską Grupę Farmaceutyczną. Jeśli do tego dojdzie, to powstanie najsilniejsza w kraju grupa hurtowni z 30-proc. udziałem w rynku. Problem w tym, że Prosper to firma rodzinna. Sprzedaż akcji spółki przez jej założyciela i równocześnie prezesa Tadeusza Wesołowskiego musiałaby wiązać się z solidną premią za oddanie kontroli. A PGF bardzo dobrze radzi sobie sam, jego strategia zakłada rozwój organiczny. Ewentualne przejęcie, czy — jak określa to Prosper — fuzja, pozostaje na razie w sferze domysłów.
Powstała na bazie łódzkiej spółki Medicines, Polska Grupa Farmaceutyczna jest zdecydowanym liderem wśród krajowych dystrybutorów. Jej udziały w rynku szacuje się na 20 proc. W przypadku dwóch najważniejszych segmentów, aptecznego i szpitalnego, udziały te wynoszą odpowiednio 18,5 i prawie 36 proc. Z kolei Prosper posiada około 10-proc. udział w hurtowym rynku leków.
Po dokonaniu w 2000 r. jednorazowego odpisu aktualizującego wartość przejętych podmiotów, co skutkowało ponad 166-mln stratą netto, PGF systematycznie poprawia swoje wyniki. Według skonsolidowanego raportu za IV kwartał 2002 r., grupa kapitałowa osiągnęła w minionym roku przychody 3,16 mld zł, zaś zysk netto 25,4 mln zł, co daje rentowność netto na poziomie 0,8 proc. Tegoroczna prognoza zakłada natomiast sprzedaż na poziomie 3,4 mld zł i zysk netto wysokości 1 proc. przychodów. Warto zaznaczyć, że szacunki te nie obejmują wyników krakowskiego Cefarmu, który w tym roku dołączy od grupy.
Po trzech miesiącach tego roku PGF zrealizował prognozowaną roczną sprzedaż w 26 proc., a zysk netto w 40 proc. Niepokoić może tylko blisko 20- -proc. spadek zysku operacyjnego w stosunku do I kwartału 2002. Ewentualny partner — Prosper — powoli staje na nogi. Lepsze wyniki to jednak także efekt niskiej ubiegłorocznej bazy. W I kwartale minionego roku warszawski dystrybutor w związku z uruchomieniem nowego centrum logistycznego poniósł bardzo wysokie koszty. Analitycy oczekują, że w kolejnych kwartałach Prosper powinien poprawiać wyniki, nie należy jednak liczyć na ich spektakularny wzrost.
Scenariusz przejęcia lub połączenia PGF z Prosperem byłby korzystny dla obu podmiotów. Zdecydowanie wyższy od obecnego udział w rynku podniósłby jeszcze bardziej konkurencyjność PGF przed wejściem do Polski dużych zagranicznych dystrybutorów. Na tym etapie w grę wchodzić będą przede wszystkim przejęcia. Z kolei Prosper, wiążąc się z PGF lub Farmacolem, zdobyłby szansę aktywnego uczestnictwa w kolejnym etapie konsolidacji rynku farmaceutycznego. W przeciwnym wypadku grozić mu może marginalizacja, gdyż obecnie atrakcyjność PGF i Farmacolu jest dla potencjalnych inwestorów branżowych zdecydowanie wyższa, a Orfe takowego już posiada. Otwartą kwestią pozostają jednak ambicje dotychczasowych właścicieli spółek, którzy są z nimi bardzo mocno związani. Należy jednak pamiętać, że mało kto wierzył w oddanie władzy nad Softbankiem przez Aleksandra Lesza, a przecież przejęcie przez Prokom stało się faktem.
Wtórna konsolidacja rynku dystrybutorów jest koniecznością. Tylko z wysokimi udziałami w rynku polskie podmioty będą w stanie rywalizować z zachodnią konkurencją lub też drogo się jej sprzedać. A wejście zagranicy to tylko kwestia czasu. Potencjał rynku i jego perspektywy są bowiem kuszące.
Z raportu AzyX-Polska wynika, że w 2002 r. polski rynek farmaceutyczny wzrósł w porównaniu z 2001 r. o 8,8 proc. Sprzedano na nim produkty o wartości około 3,5 mld USD, co jest najlepszym rezultatem w tej części Europy. Duża dysproporcja w spożyciu leków w naszym kraju w stosunku do krajów wysoko rozwiniętych sugeruje, że ten segment rynku jeszcze przez długi czas będzie rósł i to mimo niesprzyjającego otoczenia. Obecnie obrotem leków w Polsce zajmuje się około 700 firm, większość o znaczeniu lokalnym. Działa także około 10 tys. aptek, z czego zaledwie 20 proc. osiąga rentowność.