Dystrybutorzy leków znów myślą o konsolidacji

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2001-11-23 00:00

Konsolidacja dystrybutorów farmaceutyków znów nabiera tempa. Najdalej w pierwszym tygodniu grudnia wojewoda małopolski wybierze inwestorów do udziału we wznowionej prywatyzacji Cefarmu Kraków. Najwięksi krajowi gracze czekają także na decyzję w sprawie sprzedaży Cefarmu Białystok.

Koniec roku może okazać się gorącym okresem dla krajowych hurtowni farmaceutycznych. Mimo wcześniejszych zapewnień o wstrzymaniu kolejnych przejęć i skupieniu się na wewnętrznej restrukturyzacji grup dystrybucyjnych większość hurtowników przymierza się do kolejnych przejęć.

Największe spółki w branży czekają na decyzję wojewody podlaskiego, który zamierza wznowić przekształcenia w Cefarmie Białystok. Bardzo bliski przejęcia hurtowni leków był stołeczny Prosper, jeden z największych krajowych hurtowników. Ostatecznie jednak jego oferta została odrzucona. Nie wiadomo jeszcze, czy wojewoda rozpocznie procedurę od początku i ogłosi nowy przetarg, czy też zaprosi do negocjacji kolejną firmę z krótkiej listy. Tym podmiotem byłoby giełdowe Orfe.

— Rok temu dostaliśmy pismo wojewody, w którym zapewniano, że jeśli negocjacje z Prosperem nie doprowadzą do pożądanego skutku, organ założycielski zwróci się do firmy drugiej na liście — mówi Andrzej Stachnik, prezes Orfe.

Orfe chce też przejąć Cefarm w Krakowie. Prosper nie miał szczęścia także do tej firmy — wycofał się z transakcji, kiedy postawiono mu dodatkowe warunki. Wojewoda małopolski wiosną ogłosił drugi przetarg.

— Najdalej za dziesięć dni wojewoda wybierze inwestorów na krótką listę. Mamy pięciu zainteresowanych — mówi Władysława Wójcicka, wicedyrektor wydziału rozwoju gospodarczego i przekształceń własnościowych Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Duże spółki hurtu farmaceutycznego przyznają, że nadal interesują się przejęciem regionalnych hurtowni, ale na innych warunkach.

— Z Cefarmami jest trochę podobnie jak z Polmosami — nie sprzedano ich wtedy, kiedy była na to najlepsza pora. Złożyliśmy ofertę w Krakowie, ale nie zamierzamy inwestować w ten Cefarm za wszelką cenę. Dawniej godziliśmy się na różne warunki, bo zależało nam, żeby stworzyć jak największą firmę ogólnopolską — mówi Wojciech Rosicki z PGF, największej hurtowni leków.

— Jesteśmy zainteresowani i Krakowem, i Białymstokiem, i innymi państwowymi Cefarmami, ale nie będziemy już oferowali takich pakietów socjalnych, jak wcześniej. Cefarmy są dziś mniej warte — dodaje Andrzej Olszewski, prezes Farmacolu.

Prezes ocenia, że udział grupy Farmacol w rynku dystrybucji leków wzrósł do ponad 15 proc. Dementuje też plotki, jakoby zamierzał sprzedać jeden z Cefarmów. W styczniu zarząd przedstawi dwuletni projekt rozwoju spółki.

Wiadomo, że silnego partnera szuka spółka Dr Pokorowski, która należała do grupy upadłego Cormaya. Spółka nawiązuje współpracę kapitałową z Orfe. Niewykluczone, że wkrótce zostanie włączona do grupy utworzonej przez giełdowego dystrybutora.