Dywersyfikuj i nie szarżuj

ROBERT SZWAJKA
23-05-2014, 00:00

Podstawową zasadą, którą warto się kierować przy inwestowaniu, jest dywersyfikacja portfela, czyli lokowanie oszczędności w kilku różnych produktach — na przykład funduszu obligacji, złota, akcji polskich, akcji amerykańskich. Wybór zleży od dwóch podstawowych czynników — czasu, na jaki chcemy ulokować pieniądze, oraz naszej skłonności do ryzyka. W inwestowaniu obowiązuje bowiem zasada, o której nie wolno zapominać — im wyższy potencjalny zysk, tym wyższe ryzyko. Jeśli więc chcemy na krótki czas ulokować pieniądze, które będą nam niedługo potrzebne, warto wybrać produkty charakteryzujące się relatywnie niskim ryzykiem — na przykład fundusze rynku pieniężnego czy obligacji skarbowych.

Inwestując na dłużej, należy się zastanowić, jakie ryzyko poniesienia straty jesteśmy w stanie zaakceptować. Pytanie to sprowadza się do określenia, na czym w większym stopniu nam zależy — na zachowaniu realnej wartości oszczędności czy osiągnięciu ponadprzeciętnego zysku. Zależnie od odpowiedzi dominujący udział w portfelu powinny mieć odpowiednio fundusze o niższym lub wyższym profilu ryzyka.

Jeśli szukamy wysokiego zysku, strategią, która potencjalnie może przynieść najlepsze efekty, jest aktywne przenoszenie środków między funduszami tak, aby w okresach lepszej koniunktury więcej inwestować w fundusze akcyjne, a w czasie jej pogorszenia — w obligacyjne lub pieniężne. Aktywne inwestowanie oznacza oczywiście konieczność systematycznego śledzenia rynku i ryzyko niedopasowania portfela do koniunktury. Pomocne mogą się okazać publikowane przez analityków niektórych TFI (w tym m.in. Investors) systematyczne komentarze oceniające perspektywy gospodarki oraz poszczególnych segmentów rynku finansowego. Aktywni inwestorzy powinni też rozważyć możliwość skorzystania z tak zwanych funduszy parasolowych. Są to fundusze inwestycyjne z wydzielonymi subfunduszami, z których każdy może stosować inną politykę inwestycyjną.

Podstawową zaletą takiego rozwiązania jest to, że przenoszenie środków między subfunduszami jest wolne od podatku od uzyskanego zysku. Zwolnienia takiego nie ma w przypadku przenoszenia środków między oddzielnymi funduszami.

Inwestorzy, którzy nie chcą stale analizować rynku i aktywnie przenosić środków, mogą zdecydować się na strategię uśredniania ceny nabycia. Zakłada ona systematyczną, np. comiesięczną, wpłatę do funduszy z góry określonej sumy. Przy założeniu długoterminowego wzrostu gospodarczego, a co za tymi idzie — kursów akcji, zyski osiągnięte dzięki inwestycji „w dołku” powinny być wyższe niż ewentualne straty z zakupu jednostek w szczycie koniunktury. Oczywiście warto zdywersyfikować inwestycje i strategię tę stosować dla portfela składającego się z kilku funduszy o różnych profilach ryzyka. Trzeba przy tym pamiętać, że uśrednianie ceny nabycia najlepiej sprawdza się przy długim, nawet ponaddziesięcioletnim horyzoncie inwestycyjnym.

Bez względu na to, jaką strategię zdecydujemy się przyjąć, przed zainwestowaniem regułą powinno być zapoznanie się z takimi dokumentami jak statut czy kluczowe informacje dla inwestorów. Są one dostępne na stronach internetowych Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych.

ROBERT SZWAJKA

dyrektor sprzedaży Investors TFI

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ROBERT SZWAJKA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fundusze / Dywersyfikuj i nie szarżuj