Dzielenie giełd wkrótce nie będzie tylko teorią

Marcin Daniecki
opublikowano: 2001-12-17 00:00

Obok świata łączenia (fuzje, przejęcia oraz akwizycje), w biznesie istnieje również świat dzielenia (kary finansowe za praktyki monopolistyczne, postępowania antytrustowe, nakazy podziału przedsiębiorstw). Decyzje takie najczęściej mają podłoże polityczne i są uwarunkowane wpływami administracji w gospodarce oraz stopniem zadowolenia elektoratu. W efekcie, im silniejsze okazują się powiązania polityki z biznesem oraz im bardziej wyborcy akceptują istnienie monopolu w jakimś sektorze, tym trudniej jest podjąć decyzję związaną z (umownie mówiąc) światem podziału. Z drugiej strony — im silniejsza jest społeczna kontrola postępowania polityków oraz im więcej firm reprezentuje dany sektor, tym łatwiej gospodarka realizuje się w obrębie tak zwanego świata łączenia.

Konsekwentnie rzecz ujmując, głównym aktorem grającym tutaj rolę jest rynek, czyli jak powiadają Amerykanie — czysty biznes. Kierunki postępowania w kwestii przyjęcia jednego lub drugiego sposobu oddziaływania na gospodarkę są określone wyraziście. Jednak są to tylko kierunki, praktyka zaś wcale nie musi się z nimi pokrywać. W dużym stopniu waży na tym szybkość zmian gospodarczych, za którymi nie nadąża analogiczna szybkość ustawodawstwa i działań regulacyjnych. Machina biurokracji nie zawsze zdąży się zająć nowym przedsięwzięciem.

Biorąc powyższe pod uwagę należy zasygnalizować — jak w tytule tego tekstu — iż wkrótce na wokandę może trafić zagadnienie dzielenia giełd papierów wartościowych, surowcowych i innych. Jeśli założymy, że giełdy stają się jak najbardziej zwykłymi przedsiębiorstwami, wyjętymi spod kurateli państwa, to muszą one podlegać tym samym mechanizmom co reszta firm. Fuzje giełd zdarzały się i trwają nadal. Wrogie przejęcia — pierwsze próby już zaistniały. Akwizycje są już, realnie rzecz biorąc, historią. Zakładanie przez giełdy spółek córek — to żadna nowość, podobnie jak notowanie giełd. Być może jakiś pierwszy fundusz private equity (venture capital) wyinkubuje w przyszłości pierwszą giełdę (z pomysłu, a nie z kapitału). Nic nie jest nierealne — a zatem nie jest nierealne również dzielenie giełd.

Całkowicie wyobrażalna jest następująca, szokująca informacja: „Urząd antymonopolowy nałożył karę pieniężną w kwocie 500 milionów dolarów na giełdę (...) za stosowanie praktyk monopolistycznych”. Będzie to wynikiem braku miejsca w biznesie na altruizm i jego promowanie, konsekwentnego zwalczania zaś tego, co przeszkadza w rozwijaniu interesów. Dzisiaj obrót się konsoliduje, z kolei jutro będzie on rozdrabniany.

Na użytek socjotechniczny głosić się będzie konieczność stwarzania wszystkim zainteresowanym równych szans, lecz okaże się to tylko zasłoną dymną dla stosowania zaporowych kryteriów uczestnictwa w rynkowym obrocie. Wówczas kluczowe znaczenie będzie miało nie samo posiadanie akcji giełd, lecz udział poszczególnych uczestników w obrocie. Można zatem przypuszczać, że reprezentanci głównych udziałowców giełd — posiadający zarazem największy udział w ich obrotach — będą przychylać się do ustanawiania takich kryteriów uczestnictwa, aby nie mogli ich spełnić mniejsi uczestnicy, zarówno w kapitale jak i w obrocie. Oczywiście będzie to właściwe już po rozdrobnieniu rynków.

Konkludując — jeśli godzimy się, że dla biznesu dobre jest wszystko, co wynika z filozofii łączenia, to musimy się zgodzić także z konsekwencjami dzielenia. Postępująca globalizacja i tak uczyni z tego powszechnie stosowaną normę. Pytanie tylko, jak finansowo-gospodarczy establishment zachowa się po pierwszym szoku. Być może jednak, w związku z nasileniem się w ostatnich czasach wielu zjawisk szokujących (rekord pobił zamach na Amerykę i jego następstwa), wykształcenie się tendencji w kierunku dzielenia giełd może stać się równie istotne, jak miało to miejsce w przypadku ich łączenia.

Wzrost napięcia międzynarodowego, wynikające z niego reperkusje dla światowej gospodarki oraz towarzysząca tym zjawiskom niepewność, dotycząca ich horyzontu czasowego — mogą wymusić, w nie dającym się bliżej określić momencie, podjęcie działań właśnie w zakresie świata dzielenia. Będzie to zapewne proces bardzo barwny.

Autor jest członkiem NASD Academy Forum. Zaprezentowane poglądy stanowią wyłącznie wyraz jego osobistych opinii.