Ten rok był bardzo trudny dla krajowych inwestorów. WIG stracił jedną piątą wartości i oficjalnie wszedł w fazę kolejnej bessy. Spora przecena nie ominęła Portfela PB. Jedynym pocieszeniem jest to, że jej skala jest nieco mniejsza niż w przypadku całego rynku.
2011 rok to już prawie historia. Pytanie, co czeka nas w przyszłym roku. Generalna, uśredniona prognoza krajowych i zagranicznych analityków przewiduje słabe pierwsze półrocze (skutek spowolnienia gospodarczego) i znacznie lepsze drugie półrocze. A skoro tak, to jest nadzieja, że przełom i dno bessy będzie wcześniej (kto wie — może właśnie go dotykamy). Efekt stycznia bądź jego brak powinna dać odpowiedź, który kierunek wybiorą indeksy.
Tak czy inaczej czeka nas kolejny, zmienny rok na GPW. Dlatego warto postawić na mocną selekcję. W Portfelu PB mamy pięć spółek: Almę, Midasa, Impexmetal, Lotos i Tauron. Wierzymy w fundamenty każdej z nich, więc wejdziemy w Nowy Rok jako ich akcjonariusz. Jest jeszcze miejsce na jedną spółkę. Którą? To już zależy od naszych czytelników. Tym razem to Komitet Inwestycyjny wytypował 10 kandydatów, którzy mogą (ale nie muszą) zabłyszczeć w przyszłym roku na warszawskim parkiecie. Reprezentują oni różne branże i stopień ryzyka. Teraz przeprowadzimy na stronie portalu pulsinwestora.pl sondę i spróbujemy kupić akcje „wybranki”. Zaznaczamy, że nasze wskazania nie są żadną rekomendacją, a wytypowane spółki mogą nie przynieść spodziewanych rezultatów.
Komitet Inwestycyjny PB
O Portfelu PB
Portfel PB założyliśmy 3 kwietnia 2009 r. Na starcie mieliśmy 10 tys. zł. Trzyosobowy Komitet Inwestycyjny systematycznie decyduje o kupnie i sprzedaży akcji spółek z GPW. Decyzje podejmujemy na podstawie sugestii i e-maili czytelników. Akcję prowadzimy zgodnie ze znanym Komisji Nadzoru Finansowego regulaminem. Zastrzegamy, że kształt portfela i podjęte decyzje nie stanowią żadnej rekomendacji inwestycyjnej. Na początku 2010 r. przekazaliśmy 5100 zł zysku z 2009 r. na cele charytatywne. Na początku 2011 r. to samo zrobiliśmy z 4050 zł zysku za 2010 rok. Niestety mijający rok nieco nas odchudził.