Kandydaci Portfela PB

DI
29-12-2011, 00:00

Berling

Akcje dystrybutora urządzeń chłodniczych mocno w tym roku przeceniono. Kurs spadł o blisko 50 proc. i jest najniższy w historii. Rynek chyba nie docenia spółki, która ma solidne wyniki (w tym roku zysk powinien sięgnąć 10 mln zł, C/Z to niewiele ponad 5) i spore zasoby gotówki (11 mln zł na koniec września, przy niemal zerowym zadłużeniu i kapitalizacji rzędu 52 mln zł).

BGŻ

To ubiegłoroczny debiutant. Inwestorzy, którzy wzięli udział w ofercie publicznej i trzymają papiery do dzisiaj, nie mają powodów do zadowolenia — akcje są tańsze o jedną piątą. Kurs spółki nie chce już jednak dalej spadać. Wierzymy ponadto, że bank może pozytywnie zaskoczyć inwestorów poprawą wyników. Niedawno pokazał pazura, zwiększając w krótkim czasie bazę depozytową o setki milionów złotych. A jeśli kryzys finansowy w strefie euro się skończy (być może już w pierwszym półroczu), to branża finansowa powinna być pierwsza w odrabianiu strat.

CEDC

Jeszcze niedawno na rynku jak grzyby po deszczu „wyrastały” alarmujące rekomendacje analityków z dużych banków inwestycyjnych. Niektóre wyceniały akcję jednego z największych dystrybutorów mocnych alkoholi w Polsce i w Rosji na 1 USD. Sama spółka obniżyła prognozy, a analitycy straszyli wysokim zadłużeniem. Kurs się załamał. Czy może być jeszcze gorzej? Spekulacyjnie można odpowiedzieć: „nie”. Podobnie chyba uważają przedstawiciele rosyjskiego rywala — kupili pakiet akcji i mają chrapkę na więcej.

Colian

To chyba ulubiona spółka Portfela PB. Próbowaliśmy ją kupić w mijającym roku, ale się nie udało. W kwietniu 2009 roku (niemal na samym dnie ówczesnej bessy!) kupiliśmy te słodkie papiery po 2,06 zł. W ciągu miesiąca zarobiliśmy wtedy 30 proc. i zrealizowaliśmy godziwy zysk. Dlaczego Colian? Akcje mocno oberwały w ostatnich miesiącach. Trwa skup własny papierów. W końcu to firma z branży defensywnej — niezależnie od koniunktury konsumenci będą kupować słodycze i napoje. I może wpaść dywidenda.

Eurocash

Pomimo zawirowań kurs Eurocashu zakończy rok wyraźnie nad kreską. Liczymy na kontynuację zwyżek także w 2012 roku, po rozbudowie grupy o przejęty właśnie Tradis. Spółka mimo kryzysu notuje wzrost wyników. Duży może więcej (a Eurocash jest liderem sektora FMCG).

Getin Holding

Trudno sobie wyobrazić, że Leszek Czarnecki pozwala swojemu okrętowi flagowemu na kolejny tak słaby rok na GPW. Getin potaniał o blisko 40 proc. Są przesłanki, że w 2012 roku będzie lepiej. Miliarder jest królem przejęć, a kasę zasili blisko 1 mld zł ze sprzedaży TU Europa. Na dodatek, grupie nie grozi to, co może okazać się zmorą banków kontrolowanych przez zachodnich inwestorów — transfer kapitału do właścicieli. Kiedy budować finansowe imperium, jeśli nie teraz?

Kernel

Jeśli zachodni inwestorzy jeszcze nie wiedzą o istnieniu Ukrainy, EURO 2012 jest doskonałą szansą, by to zmienić. Nasz wschodni sąsiad, przy rosnących cenach żywności zacznie czerpać zyski ze statusu spichlerza kontynentu. Tymczasem Kernel jest już dziś zdywersyfikowanym gigantem rolniczo-spożywczym. Grupa daje chyba najlepszą i płynną ekspozycję na wzrostowy rynek. Na dodatek jest ulubieńcem analityków, którzy podkreślają jego ciągle atrakcyjną fundamentalnie wycenę.

Kruk

Windykator zachowuje się ostatnio znacznie lepiej od rynku. Tak może być także w 2012 r., bo spółka jest nadal relatywnie tania, a po pokonaniu linii oporu, z którą obecnie walczy, zachwyci także analityków technicznych. Dużo ważniejsze jest jednak to, że jej właściciele mają jasną wizję rozwoju. Dzięki nim cała branża windykacyjna coraz rzadziej kojarzy się ze smutnymi panami w skórzanych płaszczach. Paradoksalnie to właśnie Kruk, a nie banki czy ubezpieczyciele, może dokonać pierwszej polskiej ekspansji finansowej w regionie. W Rumunii już sporo zarabia. W przyszłym roku zacznie zarabiać w Czechach i na Węgrzech. Giełda powinna to zauważyć.

Midas

Akcje Midasa kupiliśmy do Portfela PB przed listopadowym załamaniem rynku, więc na razie jesteśmy pod kreską. Wierzymy jednak, że już wkrótce firma zacznie zbierać owoce współpracy z imperium Zygmunta Solorza-Żaka, przede wszystkim z Cyfrowym Polsatem i Polkomtelem. Testem zainteresowania i wiary rynku w spółkę będzie zbliżająca się wielkimi krokami duża emisja akcji, z której kapitał pójdzie na przejęcie Aero2 i rozbudowę sieci szybkiego internetu LTE.

Plaza Centers

W mijającym roku mocno dostało się deweloperom. Ich giełdowe kursy często spadły już poniżej poziomów z dna bessy 2008-09. Wszystko przez kryzys finansowy, który utrudnia wszystkim firmom, a szczególnie branży deweloperskiej, dostęp do kapitału. Kapitalizacja Plazy Centers też znacząco spadła. To jednak deweloper, który może przejść niemal suchą nogą przez kryzys. Ma dobre wyniki finansowe i perspektywy (wejście na rynek amerykański, indyjski), płaci dywidendy, a główna działalność to budowa centrów handlowych, czyli dzisiaj nieco mniej ryzykowna niż budowa mieszkań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kandydaci Portfela PB