Plan Trumpa dla świata. W centrum Grenlandia, Rosja i Kuba

Emanuel Sidea (Dagens Industri), ON
opublikowano: 2026-05-02 07:00

Administracja prezydenta USA może w ciągu roku wymusić porozumienie w sprawie Grenlandii, a w wojnie w Ukrainie doprowadzić do rozejmu na warunkach korzystnych dla Rosji — uważa Charles Myers, założyciel Signum Global Advisors.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Charles Myers, doświadczony doradca prezydencki mający rozległe kontakty zarówno w kręgach Partii Demokratycznej, jak też w otoczeniu obecnego prezydenta USA, twierdzi, że chaotyczne z pozoru ruchy Białego Domu wpisują się w spójną strategię America First, która nie oznacza izolacjonizmu, lecz ofensywne forsowanie amerykańskich interesów.

— Świat fundamentalnie zmienił się po pandemii, rosyjskiej inwazji na Ukrainę, ataku Hamasu na Izrael i powrocie Donalda Trumpa na urząd prezydencki. Widzimy stopniowy demontaż porządku opartego na regułach — mówi Charles Myers, założyciel i prezes Signum Global Advisors.

Jego zdaniem ryzyko geopolityczne stało się dziś najważniejszym ryzykiem dla rynków i biznesu niezależnie od tego, czy zarządza się aktywami czy prowadzi globalną firmę.

Grenlandia w strategicznym planie

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków w polityce prezydenta Trumpa jest powrót kwestii Grenlandii. Charles Myers przekonuje, że jego ostre zapowiedzi akcji — od pomysłu zakupu wyspy po groźbę bardziej siłowych rozwiązań — były maksymalistyczną retoryką, za którą stoi konkretny cel. Według niego w ciągu najbliższych 12 miesięcy Waszyngton może wymusić trójstronne porozumienie między USA, Danią i Grenlandią.

— Nie chodzi o inwazję ani kupno wyspy. Chodzi o zmuszenie Danii i Grenlandii do układu, który będzie odpowiadał strategicznym interesom USA — twierdzi Charles Myers.

Jego zdaniem Grenlandia stała się elementem szerszej strategii bezpieczeństwa narodowego USA, w której administracja Donalda Trumpa traktuje Arktykę jako część amerykańskiej strefy interesów.

Trzy warunki wobec Danii

Biały Dom miałby postawić Kopenhadze trzy zasadnicze warunki: 1. rozszerzenie porozumienia wojskowego pozwalającego USA zwiększyć obecność militarną na Grenlandii, 2. ograniczenie rosyjskiej i chińskiej żeglugi na wodach terytorialnych wyspy, 3. zapewnienie USA uprzywilejowanego dostępu do grenlandzkich metali ziem rzadkich.

Zdaniem Charlesa Myersa dwa pierwsze punkty są stosunkowo łatwe do wynegocjowania, trzeci natomiast uderza w kwestie suwerenności i dla Danii może być politycznie najtrudniejszy.

Choć Europa deklaruje wsparcie dla Danii, to jej realne możliwości przeciwstawienia się presji Waszyngtonu są ograniczone.

— Unia Europejska ma niewiele narzędzi odwetu. Groźba handlowej bazooki jest politycznie mało realna, bo Biały Dom odpowiedziałby równie brutalnie, choćby 100- czy 200-procentowymi cłami — podkreśla ekspert, dodając, że paradoksalnie taki układ mógłby długofalowo wzmacniać grenlandzkie aspiracje niepodległościowe.

Cieśnina Ormuz testem siły

W ocenie Charlesa Myersa kluczowym testem amerykańskiej siły pozostaje jednak Bliski Wschód, a szczególnie Cieśnina Ormuz.

— Jeśli USA przejmą militarnie kontrolę nad cieśniną, będzie to brutalne, ale szlak zostanie otwarty — mówi prezes Signum Global Advisors.

Jego zdaniem czas na porozumienie jest krótki — chodzi o tygodnie, a nie miesiące — także ze względu na wpływ cen ropy na amerykańską politykę przed wyborami środka kadencji. Tu jest możliwy wariant tymczasowego układu, który stabilizowałby żeglugę i otworzył drogę do dalszych rozmów o irańskim programie nuklearnym.

Charles Myers – amerykański analityk geopolityczny i założyciel Signum Global Advisors. Ma doświadczenie w kampaniach prezydenckich Demokratów oraz doradza firmom i inwestorom w zakresie ryzyka politycznego.

Wenezuela w strategii energetycznej

W tym układzie szczególnego znaczenia nabiera Wenezuela, która po zmianie politycznej ma potencjał na szybsze zwiększenie produkcji ropy, niż przewidują analitycy.

— Wenezuela ma największe potwierdzone rezerwy ropy na świecie i pełne wsparcie rządu USA dla odbudowy sektora naftowego — twierdzi Charles Myers.

Jego zdaniem doświadczenia z kryzysu wokół Cieśniny Ormuz wzmacniają w Waszyngtonie przekonanie, że dostawy surowców powinny opierać się bardziej na partnerach z własnego regionu niż z ryzykownych kierunków.

Kuba kolejnym celem USA

Charles Myers uważa, że kolejnym celem prezydenta Trumpa może być Kuba. Wpisuje to w odświeżoną interpretację doktryny Monroe’a, zgodnie z którą USA zamierzają wypychać Rosję i pośrednio Chiny z własnej strefy wpływów. Narzędziem ma być przede wszystkim silna presja ekonomiczna.

— Albo zmiana przywództwa, albo zmiana reżimu na Kubie w ciągu 12 miesięcy. Jeśli trzeba, to z użyciem siły — twierdzi ekspert.

Zastrzega jednak, że to może być bardzo kosztowna operacja, bo Kuba pozostaje ważnym przyczółkiem Rosji w regionie.

Układ z Putinem czy nowe starcie

Równie niepokojąca jest jego diagnoza dotycząca wojny w Ukrainie. Charles Myers uważa, że ewentualny rozejm może zostać wynegocjowany dopiero wtedy, gdy Rosja otrzyma ofertę korzystniejszą od dotychczas rozważanych. W praktyce mogłoby to oznaczać łagodzenie sankcji, odmrożenie części rosyjskich aktywów oraz możliwe bezpośrednie porozumienie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem zawarte bez udziału Europy.

— Nie ma dziś perspektywy zawieszenia broni, ale może się pojawić w drugiej połowie roku. Problem w tym, że ścieżka do niej wiedzie przez ustępstwa wobec Rosji — uważa Charles Myers.

W jego ocenie europejski opór wobec powrotu do rosyjskich surowców energetycznych może szybko stopnieć.

— Sześć miesięcy po rozejmie Europa będzie kupować znacznie więcej rosyjskiej ropy i gazu niż dziś chce przyznać — mówi prezes Signum Global Advisors.

To jedna z najbardziej kontrowersyjnych tez Charlesa Myersa, sugerująca, że gospodarcza pragmatyka może ostatecznie przeważyć nad politycznymi deklaracjami. Choć widzi możliwość układu z Moskwą, nie wyklucza też, że relacje Trump—Putin mogą przejść w fazę konfrontacji. Logika America First może bowiem prowadzić zarówno do transakcyjnego resetu z Rosją, jak też do starcia, jeśli Kreml stanie na drodze szerszych amerykańskich planów w Europie czy Arktyce. To właśnie ten dualizm — jednoczesna możliwość układu i konfliktu — ma według niego definiować nową geopolitykę.

Wiele frontów, jedna strategia

W perspektywie wyborów prezydenckich 2028 Charles Myers rysuje zaskakujący scenariusz — jego zdaniem republikańskim kandydatem może zostać Donald Trump Jr. To sposób na utrzymanie jedności ruchu MAGA. Choć wymienia się też Marco Rubio czy J.D. Vance'a, Charles Myers uważa, że obóz Donalda Trumpa może uznać nazwisko za polityczną polisę bezpieczeństwa.

Wśród demokratów natomiast widzi zwrot ku bardziej centrowej agendzie. Jako możliwych kandydatów wymienia Andy’ego Besheara, Josha Shapiro, Gavina Newsoma oraz J.B. Pritzkera. Nie wyklucza również powrotu Rahma Emanuela lub pojawienia się bliżej wyborów nowej postaci.

W wizji Charlesa Myersa świat zmierza ku bardziej brutalnemu porządkowi, w którym przewagę zyskują państwa gotowe używać siły, presji ekonomicznej i transakcyjnej dyplomacji. Grenlandia, Cieśnina Ormuz, Kuba i Ukraina to w tej układance nie są odrębne pola konfliktu, lecz elementy jednej strategii.

Artykuł opublikowany za „Dagens industri”, szwedzkim dziennikiem biznesowym z Grupy Bonnier.