Dziś nie dojdzie do redukcji stóp w ECB

Magda Kozmana
opublikowano: 2001-06-07 00:00

Dziś nie dojdzie do redukcji stóp w ECB

Europejski Bank Centralny ma coraz więcej powodów do obniżki stóp procentowych. Jest jednak mało prawdopodobne, by zdecydował się na takie posunięcie już na dzisiejszym posiedzeniu. Prawdopodobnie do redukcji stóp dojdzie dopiero w lipcu.

Nie ma już żadnych wątpliwości, że spowolnienie gospodarcze dotarło do Europy. Przyznali to dwa dni temu ministrowie finansów reprezentujący gospodarki 12 państw strefy euro. W tym roku PKB całego regionu wzrośnie prawdopodobnie o 2,5 proc., podczas gdy rok temu było to 3,4 proc.

Niepokojące sygnały

W najgorszej sytuacji znalazły się Niemcy — największa gospodarka Unii Europejskiej i główny odbiorca polskiego eksportu. Już teraz mało prawdopodobne jest, by PKB tego kraju wzrósł o 2 proc., czyli tak jak ostrożnie założył niemiecki rząd. Coraz bardziej dotkliwy jest też na niemieckim rynku wzrost bezrobocia. Podobny problem ma Francja. W całym Eurolandzie w kwietniu jednak bezrobocie spadło do 8,3 proc., z 8,4 proc. miesiąc wcześniej.

Wprowadzone przez przedsiębiorstwa programy oszczędnościowe, których częścią są zwolnienia pracowników, nie przyczyniają się do poprawy nastrojów konsumentów.

Maj był już piątym miesiącem, w którym nastroje konsumentów pogorszyły się. Najgorzej oceniają obecną koniunkturę przedsiębiorcy. Badania wykazują, że najbardziej pe- symistycznie nastawieni są konsumenci w Belgii, Francji i w Niemczech.

Euro nadal słabe

Mniejszemu wzrostowi gospodarczemu i zwiększonemu bezrobociu towarzyszy także silny wzrost cen. To powstrzymuje ECB przed odważnymi cięciami stóp. Roczny poziom inflacji wynosi już w Eurolandzie 2,9 proc. Z miesiąca na miesiąc wzrasta także podaż pieniądza M3 — w kwietniu zwiększyła się do 4,7 proc., z 4,6 w marcu. ECB postawił sobie za cel 2-proc. inflację i podaż pieniądza M3 na poziomie 4,5 proc.

Ernst Welteke, prezes Bundesbanku, twierdzi że słabe euro jest efektem wyższej inflacji. Wim Duisenberg, prezes Europejskiego Banku Centralnego, nie widzi w tym jednak wielkiego problemu.

— Spadek kursu euro nie stanowi zagrożenia dla zbicia inflacji do poziomu 2 proc. — zapewnia Wim Duisenberg, rozwiewając oczekiwania co do interwencji banku w obronie kursu europejskiej waluty.

Pewna obniżka

Jednocześnie Wim Duisenberg przyznał, że inflacja spadnie poniżej 2 proc. dopiero w przyszłym roku. Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki, inwestorzy są już pewni kolejnej obniżki stóp procentowych w Eurolandzie. ECB w tym roku obniżył stopy tylko raz — 10 maja o 25 pkt bazowych, do poziomu 4,5 proc. Europejski Bank Centralny ma więc o wiele większe pole manewru niż amerykański Fed, który w tym roku zredukował stopy już o 250 pkt.

Handel trzymiesięcznymi kontraktami terminowymi Euribor wskazuje na to, że do obniżki powinno dojść jeszcze przed wrześniem. Większość ekonomistów spodziewa się, że nastąpi to w przyszłym miesiącu.