Dziś RN Obornik powoła prezesa
Jerzy Pruchnicki, prezes Wielkopolskich Fabryk Mebli Oborniki, ma zostać dziś zdymisjonowany. Nowy zarząd otrzyma upoważnienie do zbadania działalności władz spółki, które kierowały nią do stycznia 2001 r. Zostały one posądzone o działanie na szkodę WFM.
— O nieprawidłowościach w działalności ówczesnych władz WFM mówiliśmy już wcześniej. Jednak do tej pory nie zebrano materiałów, które mogłby trafić do prokuratury — mówi Robert Mucha z rady nadzorczej Obornik.
Obecny prezes WFM piastuje to stanowisko zaledwie od stycznia 2001 r. Wcześniej był dyrektorem finansowym przedsiębiorstwa. Zdaniem Edwarda Bika, członka rady nadzorczej, kontrolującego wraz z rodziną około 40 proc. akcji WFM, działania starego zarządu o mały włos nie doprowadziły do upadłości przedsiębiorstwa. Uważa on, że zmiana na stanowisku prezesa Obornik to konieczność. Spółka już dwa razy traciła płynność finansową i teraz potrzebny jest jej dobry program restrukturyzacji.
Firma może poprawić płynność sprzedając część nieruchomości. Te, które mają trafić pod młotek, wycenia się na około 5 mln zł. Strata WFM po I kwartale sięgnęła 3,6 mln zł, wobec 2,3 mln zł w analogicznym okresie 2000 r. Przychody ze sprzedaży spadły odpowiednio z 28,2 mln zł do 12,9 mln zł.
— Nie jest to jedynie efekt braku reform, ale także bardzo dla nas niekorzystnego kurs marki niemieckiej. Jesteśmy przede wszystkim eksporterem — wyjaśnia Robert Mucha.