Dziś w PB: Prywatyzacja nie może już czekać

opublikowano: 2003-07-14 06:49

Dziś Piotr Czyżewski, minister skarbu, podjąć ma decyzje dotyczące wyboru jednego inwestora dla holdingu Polskie Huty Stali i samodzielnego rozwoju Grupy Lotos (dawna Rafineria Gdańska). Wszyscy obawiają się jednak, że finał zmagań ministra i tym razem nie nastąpi, gdyż dotychczasowe decyzje, dotyczące nie tylko tych prywatyzacji, podejmowane były opieszale. A jeśli już są podejmowane, najczęściej oznaczają regres procesu. Piotr Czyżewski jest już trzecim szefem resortu skarbu w trakcie niespełna dwuletniej historii obecnego rządu koalicji SLD-UP. Jego poprzednicy — Wiesław Kaczmarek i Sławomir Cytrycki — musieli odejść. Nieoficjalnie mówi się, że ze względów politycznych — chodziły im bowiem po głowach decyzje sprzeczne z interesami wielkich i wpływowych firm. Tymczasem z roku na rok prywatyzacja staje się zadaniem coraz bardziej trudnym. Sprzedano już niemal wszystkie spółki małe i średnie. Obecnie toczą się procesy zmian własnościowych w największych firmach, m.in. w PZU, PKO BP, Grupie G-8 czy PHS. Ich skala jest wprost proporcjonalna do siły, z jaką uczestnicy tych procesów próbują oddziaływać na decydentów. Efektem tej sytuacji jest wciąż niepewny los kilku kluczowych dla polskiej gospodarki i dla rynku pracy przedsiębiorstw. PKO BP to największy bank detaliczny. PZU — największy ubezpieczyciel. Grupa G-8 zrzesza największych dystrybutorów energii. Żadna z tych firm nie wie, kto ostatecznie będzie jej właścicielem i jaka jest jej długofalowa strategia. Pojawienie się na stanowisku ministra skarbu Piotra Czyżewskiego odczytane zostało jako sygnał „odpolitycznienia” resortu. Komentatorzy podkreślali jednak, że człowiek, który nie ma politycznego zaplecza i wpływów w świecie biznesu, nie będzie potrafił podejmować decyzji, które godzą w interesy wielkich firm. Na razie teoria ta się sprawdza, mimo że oficjalnie zwierzchnicy ministra Czyżewskiego oczekują od niego decyzji. — Każda decyzja w procesie prywatyzacyjnym największych firm jest lepsza niż jej brak. Minister Czyżewski sam będzie podejmował decyzje. Ja zaś będę naciskał, by je podejmował — mówił członkom Amerykańskiej Izby Handlowej Jerzy Hausner, koordynator polityki gospodarczej rządu. W piątek dodał, że dziś oczekuje decyzji i nie wyraża zgody na ich blokowanie. Jednocześnie jednak wicepremier Hausner obniżył prognozę przychodów z prywatyzacji w przyszłym roku. Oficjalnie dlatego, że Grzegorz Kołodko, który liczył na 12 mld zł, był optymistą. Nie wiadomo jednak, który z nich jest realistą, i czy Jerzy Hausner nie godzi się czasem na dalsze spowolnienie procesu prywatyzacji. Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu". Zapraszamy do lektury!