Dziś w Pulsie: Leszek Balcerowicz broni niezależności RPP

Michał Kobosko
opublikowano: 2001-12-21 06:41

Niektórzy politycy próbują wyznaczyć RPP zadania dotyczące obniżki w określonym czasie, a jednocześnie mówi się opinii publicznej, że jeśli rada tego zadania nie wykona, to automatycznie wejdzie w konflikt z rządem. To oznacza powrót do języka, z którym pożegnaliśmy się 12 lat temu - mówi Leszek Balcerowicz, prezes NBP w dzisiejszym wywiadzie dla "PB".

Czy uważa Pan, że obecna polityka monetarna jest optymalna?

- Półtora roku temu największym powodem do niepokoju był ponad 8-proc. deficyt na rachunku obrotów bieżących, przyspieszająca inflacja oraz bezrobocie. Teraz deficyt handlowy został zredukowany do 4 proc. i jest szansa na jego stabilizację na tym poziomie. Inflacja spadła w tym czasie z ponad 10 proc. do 4 proc. Tego nie dałoby się osiągnąć bez prowadzenia właściwej polityki monetarnej.

RPP w tym roku już sześć razy obniżała stopy procentowe. Czy władze monetarne są teraz bardziej czułe na problemy wzrostu gospodarczego?

- Znaczne redukcje stóp procentowych w 2001 r. dowodzą, że RPP bierze pod uwagę okoliczności, których nie można przewidzieć. Zamach terrorystyczny z 11 września i jego gospodarcze konsekwencje przyczyniły się do obniżek stóp. Najważniejszym wkładem polityki pieniężnej w zdrowy i długofalowy rozwój jest zapewnienie stabilności cen.

Pełna treść wywiadu w piątkowym wydaniu "Pulsu Biznesu". Zapraszamy do lektury!