Dziś w Pulsie: Robert Kennedy oskarża Smithfield Foods

opublikowano: 2002-02-15 06:58

Robert Francis Kennedy Jr., głośny amerykański prawnik, który brał udział we wczorajszym seminarium "Pulsu Biznesu", wypowiedział wojnę największym światowym koncernom, które przyczyniają się do degradacji środowiska. Jednym z jego najzagorzalszych przeciwników jest amerykański koncern mięsny Smithfield Foods, który w Polsce przejął giełdowy Animex.

„Puls Biznesu”: Kto Pana popiera, bo jako zagorzały przeciwnik potężnych koncernów nie może Pan liczyć na ich wsparcie?

Robert F. Kennedy Jr.: Rzeczywiście, jesteśmy po dwóch stronach barykady, bo przedsiębiorcy traktują środowisko jak firmę w likwidacji i zarabiają niszcząc je, mając iluzję rozwoju gospodarczego. Nasze dzieci słono jednak za to zapłacą. Tymczasem dobra polityka proekologiczna jest jednoznaczna z dobrą polityką gospodarczą. Niestety, często nie idą one w parze. Moją misję najlepiej ilustruje kilkuletni już konflikt z potężnym amerykańskim producentem mięsa Smithfield Foods. Wizyta w Polsce jest jednym z etapów tej walki. Wygrałem przeciw temu koncernowi sprawę, w związku z czym będzie musiał zamknąć wiele fabryk w USA. Niewykluczone, że także z tego powodu zamierza przenieść część produkcji do Polski. Waszemu krajowi grozi więc to, co stało się w Karolinie Północnej. Kiedy 15 lat temu zaczął w tym stanie działać Smithfield Foods, pracowało tam 27,5 tys. drobnych farmerów. Dziś nie ma ani jednego. Zastąpiło ich 2,2 tys. fabryk, z czego 1600 należy do jednej firmy — właśnie Smithfield Foods. Jeśli wpuścicie ją do Polski, to samo stanie się w waszym kraju. Joseph W. Luter, dyrektor zarządzający koncernu, powiedział w wywiadzie dla „Washington Post”, że sukces Smithfield Foods w Polsce zależy od tego, czy uda się zlikwidować 4,5 tys. małych ubojni, które są dla nich konkurencją!

Pełna treść wywiadu w piątkowym "Pulsie Biznesu"

Zapraszamy do lektury!