Dziś wreszcie padnie wzór posła Lisaka

Jarosław Królak, Paweł Janas
opublikowano: 2005-03-11 00:00

Posłowie mają szansę pogrzebać dziś rozwiązanie, które skomplikowało życie firmom. Będzie lepiej. Ale tylko trochę.

Piątek powinien przynieść ważne decyzje zarówno dla branży motoryzacyjnej, jak i przedsiębiorców użytkujących samochody dostawcze i osobowe. Wszystko wskazuje na to, że Sejm uchwali nowelizację ustawy o podatku VAT, która wprowadzi nowe zasady odliczeń podatkowych w przypadku zakupu pojazdów oraz paliw przez firmy.

Zdaniem Jarosława Nenemana, wiceministra finansów, dla większości firm będą one korzystniejsze od obecnych, bazujących na niesławnym wzorze Lisaka. Wzór ten sprawia, że w przypadku wielu modeli pojazdów dostawczych nie można odliczać VAT.

Platforma poprze SLD

Pojazdy zostaną podzielone na trzy kategorie. Do pierwszej zaliczone będą samochody ciężarowe o ładowności powyżej 3,5 tony. Będą one korzystać ze 100-proc. odliczeń VAT (od ich zakupu i od paliw). Kategoria druga to pojazdy dostawcze. Pełne odliczenie VAT ma przysługiwać samochodom z trwałą przegrodą (kratką, szybą) za pierwszym rzędem siedzeń (wielozadaniowe oraz vany). Tak samo będzie z pojazdami z przegrodą za drugim rzędem, o ile przestrzeń bagażowa będzie większa od pasażerskiej. Pełny VAT odliczymy też w przypadku użytkowania pojazdów z odkrytą częścią bagażową, mających kabinę kierowcy konstrukcyjnie oddzieloną od części bagażowej, tzw. pojazdów specjalnych oraz przeznaczonych do przewozu ponad 10 osób.

Trzecia kategoria to auta osobowe. Gdy firma takie sobie kupi, to odliczy do 60 proc. VAT wykazanego na fakturze (teraz do 50 proc.), ale nie więcej niż 6 tys. zł (obecnie do 5 tys. zł). Niestety, użytkujący samochody osobowe nadal nie będą mieć prawa do odliczeń VAT zawartego w cenie paliw.

Szacuje się, że nowe zasady będą kosztować budżet państwa około 300 mln zł rocznie. To jest do przełknięcia dla fiskusa, gdyż nowe reguły wymyślił nie kto inny, jak... wiceminister Jarosław Neneman. Podczas drugiego czytania projektu nowelizacji ustawy o VAT stosowną poprawkę w jego imieniu wniósł klub SLD. Wczoraj zaakceptowała ją sejmowa komisja finansów i rekomendowała Sejmowi jej uchwalenie. Ostateczne głosowanie ma odbyć się dziś. I Sejm to raczej uchwali, ponieważ poprawkę SLD poprze Platforma Obywatelska (PO), a może i PiS.

— To rozwiązanie wydaje się racjonalne, sensowne i lepsze niż powszechnie krytykowany wzór Lisaka. Będę się starał przeko- nać klub Platformy do głosowa- nia „za” — mówi Zbigniew Chlebowski, wiceprzewodniczący klubu PO.

— Wzór Lisaka to nieszczęście dla firm. Trzeba go szybko wyeliminować — dodaje Barbara Marianowska, posłanka PiS.

Minister się tłumaczy

Czy nowe przepisy będą korzystniejsze dla przedsiębiorców? Wiceminister Neneman twierdzi, że tak i nie.

— Generalnie uważam jednak, że poprawi się sytuacja większości firm użytkujących pojazdy. Wyeliminowane zostaną takie przypadki, gdy dwa bardzo podobne modele inaczej są traktowane w przepisach podatkowych, bo jeden spełnia wzór Lisaka, a drugi nie. Na pewno z odliczeń VAT „wypadną” pojazdy kombi. One nie będą uważane za dostawcze, bo faktycznie takimi nie są. Odliczenia stracą np. posiadacze takich modeli, jak np. BMW 5 Combi czy Porsche Cayenne. Natomiast firmy uży- wające w działalności gospodarczej samochody osobowe odliczą o 1000 zł więcej przy zakupie każdego. To chyba dobre rozwiązanie — mówi wiceminister Jarosław Neneman.

Nowelizacja miała wejść w życie 1 kwietnia. Jednak czasu pozostało mało, więc szanse na to są niewielkie. Data jej wejścia zostanie więc zmieniona.

Okiem eksperta

Raczej rozczarowanie

Plusem nowych rozwiązań jest uznanie za samochód ciężarowy wszystkich pojazdów o masie przekraczającej 3,5 t. To pozwoli wyeliminować paradoks obecnej ustawy, która nie uznaje ciągnika siodłowego za pojazd ciężarowy, bo nie posiada ładowności. Na tym koniec dobrych zmian. Nieporozumieniem jest nowy przepis mówiący, że pełny odpis VAT należy się, gdy przegroda jest za drugim rzędem siedzeń, a część bagażowa — dłuższa od pasażerskiej. W ten sposób z korzystnych odliczeń wypadnie wiele aut używanych przez drobnych przedsiębiorców, np. Renault Kangoo, Citroen Berlingo, VW Transporter T5 czy Mercedes Vito. Niewiele dają także propozycje dotyczące zwiększenia odliczeń do 6 tys. zł i progu do 60 proc. Lepiej byłoby pozostawić 50-proc. próg, ale bez limitu odliczeń.

Przemysław Rajewski, prezes Związku Motoryzacyjnego SOIS